Roman Zawiliński z Brzezin i ropczycki wkład w dzieło polskiego regionalizmu
W perspektywie Kongresu Regionalizmu Polskiego w Poznaniu warto przypomnieć postać Romana Zawilińskiego — uczonego, nauczyciela, dialektologa, etnografa, redaktora i obrońcy kultury języka polskiego. Jego biografia pokazuje, że regionalizm nie zaczyna się od wielkich deklaracji, lecz od uważnego pochylenia się nad konkretnym miejscem: nad wsią, gwarą, obyczajem, pamięcią rodzinną, szkołą i codziennym językiem mieszkańców.
Roman Zawiliński urodził się 1 marca 1855 roku w Brzezinach, w powiecie ropczyckim, w ówczesnej Galicji. Ta informacja ma znaczenie szczególne. Zawiliński wyszedł z małej miejscowości dawnego powiatu ropczyckiego, ale jego droga poprowadziła ku wielkiej polskiej humanistyce. Stał się jednym z tych ludzi, którzy potrafili połączyć lokalne zakorzenienie z pracą dla całego narodu. Właśnie w tym sensie jego działalność może być odczytywana jako ważny wkład w dzieło polskiego regionalizmu.
Regionalizm polski wyrasta z przekonania, że ojczyzna składa się z małych ojczyzn, a kultura narodowa nie istnieje bez żywych kultur lokalnych. Nie jest więc przeciwieństwem myślenia ogólnopolskiego, lecz jego pogłębieniem. Uczy, że region nie jest prowincją w znaczeniu niższości, ale miejscem źródłowym: przestrzenią pamięci, pracy, języka, obyczaju i formacji człowieka. W tak rozumianym regionalizmie Roman Zawiliński zajmuje miejsce szczególne, bo jako jeden z pierwszych naukowo opisał mowę swojej rodzinnej ziemi.
Najważniejszym regionalnym świadectwem jego pracy pozostaje rozprawa „Gwara brzezińska w starostwie ropczyckim”, opublikowana w 1880 roku w „Rozprawach Wydziału Filologicznego Akademii Umiejętności”. Praca ta jest dla ziemi ropczyckiej bezcenna. Zawiliński nie potraktował rodzinnych Brzezin jako miejsca przypadkowego ani wyłącznie biograficznego. Uczynił je przedmiotem poważnej obserwacji naukowej. Opisał język mieszkańców, utrwalił jego cechy i wprowadził lokalną mowę do obiegu akademickiego.
W tym geście zawiera się istota regionalizmu: dostrzeżenie wartości tam, gdzie inni widzą jedynie codzienność. Gwara brzezińska, mowa ludu, wypowiadana w domach, na polach, przy pracy i w sąsiedzkich rozmowach, została przez Zawilińskiego potraktowana jako część dziedzictwa polszczyzny. Uczony z Brzezin pokazał, że język regionu nie jest błędem wobec języka ogólnonarodowego, ale żywym świadectwem historii, kultury i tożsamości.
Zawiliński był synem organisty Maksymiliana Zawilińskiego i Anastazji z Szeligiewiczów. Edukację gimnazjalną odbył w Tarnowie, gdzie w 1875 roku zdał maturę. Następnie studiował filologię słowiańską na Uniwersytecie Wiedeńskim, uczęszczając między innymi na wykłady Franza Miklosicha. Od 1876 roku kontynuował studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego profesorami byli Alfred Brandowski, Stanisław Tarnowski i Lucjan Malinowski. To krakowskie środowisko naukowe ukształtowało go jako filologa, slawistę i badacza języka.
Po ukończeniu studiów rozpoczął pracę nauczycielską. Uczył języka polskiego, łaciny, greki i języka niemieckiego w gimnazjach w Nowym Sączu i Krakowie. Od 1902 roku był dyrektorem gimnazjum w Tarnowie, gdzie angażował się także w działalność społeczną i oświatową. W 1908 roku przekazał blisko 700 tomów własnych książek nowo utworzonej Bibliotece Miejskiej w Tarnowie. Był to czyn głęboko regionalistyczny w duchu: książka miała służyć wspólnocie, a prywatny księgozbiór stał się dobrem publicznym.
We wrześniu 1908 roku Zawiliński powrócił do Krakowa i objął stanowisko dyrektora IV Gimnazjum im. Henryka Sienkiewicza. Pracował tam do przejścia na emeryturę w 1924 roku. W jego działalności pedagogicznej widoczna była ta sama idea, która później stała się jednym z fundamentów ruchu regionalistycznego: przekonanie, że szkoła powinna formować człowieka świadomego własnego języka, tradycji i wspólnoty.
Z krakowskim okresem jego działalności wiąże się ważny dla ziemi ropczyckiej epizod — związek Romana Zawilińskiego z Tadeuszem Sinką, późniejszym profesorem filologii klasycznej, urodzonym w Małej w powiecie ropczyckim. Obaj uczeni wyrośli z tej samej ziemi: Zawiliński z Brzezin, Sinko z Małej. Ich drogi spotkały się w Krakowie, w środowisku gimnazjalnym i humanistycznym. Starszy uczony z Brzezin stał się opiekunem młodszego, zdolnego chłopca z Małej, który miał w przyszłości wejść do grona najwybitniejszych polskich filologów klasycznych.
Ten związek ma wymiar symboliczny. Pokazuje, że ziemia ropczycka nie była tylko miejscem pochodzenia pojedynczych wybitnych ludzi, lecz przestrzenią, z której wyrastały całe drogi ku nauce, kulturze i służbie słowu. Brzeziny Zawilińskiego i Mała Sinki tworzą dwa ważne punkty regionalnej mapy polskiej humanistyki. Jeden badacz ocalał mowę ludu i troszczył się o kulturę języka polskiego, drugi wszedł w świat antyku i literatury klasycznej. Obaj jednak wyszli z tej samej małej ojczyzny.
Zawiliński jako dialektolog i etnograf wiele podróżował. Badał Beskidy, Żywiecczyznę, Śląsk Cieszyński, Czechy i Słowację. Interesował się kulturą ludową, zwyczajami, pieśniami, podaniami i językiem mieszkańców różnych ziem. Publikował sprawozdania w czasopismach wydawanych przez Akademię Umiejętności. Jego prace łączyły językoznawstwo, etnografię, obserwację społeczną i troskę o słowiańskie dziedzictwo.
Szczególne miejsce w jego dorobku zajmują „Wskazówki do zbierania właściwości ludowych” z 1886 roku. Już sam tytuł tej pracy brzmi jak program regionalistyczny. Zawiliński wskazywał, jak zbierać, opisywać i zachowywać właściwości ludowe, a więc to, co stanowi podstawę kultury lokalnej. Tak rozumiana praca była poprzedniczką późniejszych działań regionalistów, muzealników, bibliotekarzy, archiwistów społecznych i badaczy małych ojczyzn.
W 1899 roku Zawiliński opublikował książkę „Słowacy: ich życie i literatura”, jedną z pierwszych polskich monografii poświęconych innemu narodowi słowiańskiemu. Pokazuje to, że jego regionalizm nie był zamknięty ani ciasny. Przeciwnie — od własnej ziemi prowadził ku szerszej wspólnocie słowiańskiej i europejskiej. W latach 1899–1902 publikował „Listy słowiańskie”, a po I wojnie światowej założył w Krakowie Towarzystwo Słowiańskie. Umiał łączyć miłość do małej ojczyzny z otwartością na inne kultury.
Do jego wyjątkowych zasług należy także pionierskie wykorzystanie fonografu w badaniach etnograficznych i językowych. W 1904 roku w Zakopanem nagrał orację weselną oraz śpiewkę góralską „O Janicku” w wykonaniu Jana Sabały syna. Było to jedno z najstarszych zachowanych oryginalnych nagrań polskiego folkloru. Zawiliński rozumiał więc, że kulturę ludową trzeba nie tylko opisywać, ale także dokumentować możliwie wiernie — głosem, brzmieniem, melodią, rytmem żywej mowy.
Z tej perspektywy jego działalność wpisuje się w najważniejsze cele współczesnego regionalizmu: ochronę dziedzictwa niematerialnego, dokumentowanie lokalnej pamięci, troskę o język, gromadzenie świadectw i przekazywanie ich następnym pokoleniom. Gdy dziś mówi się o społecznych archiwach, regionalnych bibliotekach, izbach pamięci, nagraniach świadków historii i cyfrowych repozytoriach lokalnych, warto pamiętać, że Zawiliński należał do prekursorów takiego myślenia.
Był również cenionym pedagogiem. Napisał kilka podręczników do nauki języka polskiego, w tym opracowaną wspólnie z Ignacym Steinem „Gramatykę języka polskiego dla szkół średnich”, później wydawaną jako gramatyka dla szkół powszechnych i średnich. Pisał także prace o wychowaniu i szkole, między innymi „Życie a szkoła” oraz „Nasz język ojczysty w przeszłości i teraźniejszości”. W tym obszarze również widać jego regionalistyczną wrażliwość: język ojczysty traktował jako fundament wspólnoty, a szkołę jako miejsce, w którym człowiek uczy się odpowiedzialności za słowo.
Najtrwalej zapisał się jednak w historii polszczyzny jako założyciel, redaktor i wydawca „Poradnika Językowego”. Pierwszy numer pisma ukazał się w Krakowie w 1901 roku. Zawiliński stworzył je z myślą o szerokim gronie odbiorców, którzy potrzebowali przystępnych wyjaśnień dotyczących poprawnego używania języka polskiego. Przez trzydzieści lat kierował pismem, czyniąc je jedną z najważniejszych instytucji kultury języka.
„Poradnik Językowy” miał szczególne znaczenie w czasach zaborów. Był nie tylko pismem językoznawczym, ale także narzędziem obrony polszczyzny i znakiem jedności Polaków rozdzielonych granicami politycznymi. Zawiliński rozumiał, że język narodowy żyje w regionach, w szkołach, domach, gazetach, bibliotekach i codziennych rozmowach. Troska o poprawność języka nie była u niego oderwana od życia. Była formą pracy dla wspólnoty.
W 1913 roku, wspólnie z wybitnymi językoznawcami, Zawiliński przyczynił się do powołania czasopisma „Język Polski”. Jego działalność redakcyjna i popularyzatorska służyła budowaniu kultury językowej całego społeczeństwa. W tym sensie jego praca przekraczała granice regionu, ale z regionu wyrastała. Człowiek urodzony w Brzezinach w powiecie ropczyckim stał się jednym z najważniejszych strażników polszczyzny.
W kontekście Kongresu Regionalizmu Polskiego w Poznaniu postać Romana Zawilińskiego przypomina, że nowoczesny regionalizm powinien mieć mocne fundamenty humanistyczne. Nie wystarczy mówić o rozwoju regionów wyłącznie językiem administracji, gospodarki czy promocji. Trzeba widzieć człowieka, jego mowę, pamięć, tradycję, szkołę, książkę, pieśń, obyczaj i rodzinne miejsce. Zawiliński właśnie to czynił: pokazywał, że region jest żywą wspólnotą kultury.
Jego dorobek można więc odczytać jako ropczycki wkład w polską myśl regionalistyczną. Nie był regionalistą kongresowym w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, ale wykonywał pracę, bez której regionalizm nie miałby treści. Badał gwarę, dokumentował kulturę ludową, pisał o języku, uczył młodzież, redagował pisma, zakładał towarzystwa, przekazywał książki bibliotece i budował pomost między małą ojczyzną a nauką ogólnopolską.
Dla Ziemi Ropczyckiej jego postać ma znaczenie szczególne. Urodzony w Brzezinach, opisał gwarę rodzinnej miejscowości i wprowadził ją do naukowego obiegu. Jako nauczyciel związany był z Tadeuszem Sinką z Małej, przyszłym wielkim filologiem klasycznym. Jako redaktor „Poradnika Językowego” służył całej Polsce, ale jego droga zaczęła się w powiecie ropczyckim. To ważne przypomnienie, że z małych miejscowości wychodzą ludzie zdolni kształtować wielkie dzieła kultury narodowej.
W czasie, gdy Polska ponownie rozmawia o znaczeniu regionów, samorządności, wspólnot lokalnych i dziedzictwa małych ojczyzn, Roman Zawiliński może stać się patronem myślenia odpowiedzialnego i zakorzenionego. Jego życie mówi, że regionalizm nie jest sentymentalnym wspomnieniem przeszłości, ale pracą: badawczą, edukacyjną, dokumentacyjną i obywatelską. Jest troską o to, aby głos miejsc takich jak Brzeziny, Mała, Ropczyce i cały dawny powiat ropczycki nie zaginął w historii, lecz został usłyszany jako część polskiego dziedzictwa.
Roman Zawiliński zmarł 21 października 1932 roku w Krakowie i został pochowany na Cmentarzu Rakowickim. Pozostawił po sobie dorobek językoznawcy, dialektologa, etnografa, pedagoga, redaktora i popularyzatora wiedzy o języku. Dla regionalizmu polskiego pozostaje przykładem uczonego, który z lokalnego zakorzenienia uczynił źródło pracy dla narodu.
Oprac. Grażyna Woźny

