Menu close

Retusze na historii to także zbrodnia (II)

Jan Swół

Wstęp

Egzekucja prze­pro­wa­dzo­na przez nie­miec­kie­go oku­pan­ta na cmen­ta­rzu żydow­skim w Dębicy 11 kwiet­nia 1943 r. nale­ży do naj­bar­dziej nie­ja­snych epi­zo­dów lokal­nej histo­rii oku­pa­cyj­nej. Brak kry­tycz­ne­go podej­ścia do rela­cji i opi­sów wyda­rzeń dopro­wa­dził do powsta­nia nie­spój­nej, czę­sto wtór­nej war­stwy prze­ka­zów, co w kon­se­kwen­cji wywo­ła­ło zna­czą­cy cha­os infor­ma­cyj­ny doty­czą­cy prze­bie­gu egze­ku­cji, licz­by ofiar oraz osób odpo­wie­dzial­nych za ich śmierć.

Po obcho­dach 83. rocz­ni­cy egze­ku­cji w Serwisie Informacyjnym Miasta Dębicy poja­wi­ła się infor­ma­cja o sym­bo­licz­nym gro­bie rodzi­ny Wójcików[1]. Jej treść pozo­sta­je w sprzecz­no­ści z aktu­al­nym sta­nem badań, co una­ocz­nia potrze­bę ponow­ne­go zba­da­nia histo­rii powsta­nia mogi­ły oraz iden­ty­fi­ka­cji zło­żo­nych w niej szcząt­ków[2]. W ewi­den­cji pocho­wa­nych w tej zbio­ro­wej mogi­le znaj­du­je się m.in. 23 nazwi­ska osób roz­strze­la­nych 11 kwiet­nia 1943 r. Dotychczasowe publi­ka­cje pomi­ja­ją jed­nak ist­nie­ją­ce nie­zgod­no­ści oraz dane doty­czą­ce czę­ści ofiar. Dlatego koniecz­ne jest ponow­ne, kry­tycz­ne prze­ana­li­zo­wa­nie dostęp­nych źró­deł oraz usta­le­nie fak­tycz­ne­go prze­bie­gu wyda­rzeń.

 

Fotografia zbio­ro­wej mogi­ły na byłym cmen­ta­rzu para­fial­nym w Dębicy. Źródło: P. Boś, Kronika Technikum Mechanicznego i Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Dębicy, s. 62.

Kontekst histo­rycz­ny egze­ku­cji

Egzekucje doko­ny­wa­ne przez nie­miec­kie­go oku­pan­ta na tere­nie Dębicy i powia­tu są fak­tem bez­spor­nym. Dochodziło do nich z róż­nych powo­dów i w odmien­nych oko­licz­no­ściach. Zainteresowanie tymi wyda­rze­nia­mi wyka­zy­wa­ły orga­ny admi­ni­stra­cji pań­stwo­wej, urzę­dy bez­pie­czeń­stwa, orga­ny ści­ga­nia, sądy oraz oso­by cywil­ne. Wśród nich znaj­do­wał się m.in. Piotr Boś, histo­ryk z wykształ­ce­nia i autor kro­ni­ki dębic­kie­go „Mechanika” przy wyko­rzy­sta­niu któ­rej doko­na­no usta­leń dot. oku­pa­cyj­nej histo­rię szko­ły[3].

Egzekucja z 11 kwiet­nia 1943 r. zosta­ła szcze­gó­ło­wo opi­sa­na przez Władysława Strumskiego. Według jego rela­cji roz­strze­la­no wów­czas sze­ścio­oso­bo­wą rodzi­nę Wójcików oraz dzie­wię­ciu uczniów dębic­kich szkół — łącz­nie pięt­na­ście osób. Z miej­sca egze­ku­cji miał uciec Zbigniew Bartkowicz, któ­ry — według Strumskiego — miał być szes­na­stą ofia­rą[4]. Z rela­cji Bartkowicza wyni­ka jed­nak, że wraz z nim roz­strze­la­nych mia­ło być dwa­na­ście osób cywil­nych[5], co pozo­sta­je w sprzecz­no­ści z usta­le­nia­mi Strumskiego.

Analiza roz­bież­no­ści w źró­dłach

Relacji Bartkowicza nie uwzględ­nił rów­nież Antoni Stańko. W jego publi­ka­cjach[6] tak­że poja­wia się licz­ba pięt­na­stu ofiar egze­ku­cji. Między usta­le­nia­mi Strumskiego i Stańki wystę­pu­ją jed­nak istot­ne róż­ni­ce. W pierw­szej kolej­no­ści autor nawią­że do oko­licz­no­ści kra­dzie­ży bro­ni.

  • Strumski twier­dzi, że na gorą­cym uczyn­ku kra­dzie­ży bro­ni z budyn­ku Soldatenheimu zatrzy­ma­no Adama Ciurkota i Tadeusza Tarnawskiego, a w kra­dzie­ży miał uczest­ni­czyć tak­że Mieczysław Boczniewicz, rze­ko­mo współ­pra­cu­ją­cy z Niemcami.
  • Stańko usta­lił nato­miast, że uszko­dzo­ny kara­bin skra­dzio­ny w Soldatenheimie został prze­wie­zio­ny wozem kon­nym do wsi Mała, a trans­port orga­ni­zo­wał m.in. Ciurkot. Informację tę potwier­dza­ją inne źró­dła, co pod­wa­ża wia­ry­god­ność rela­cji Strumskiego.

Różnice w iden­ty­fi­ka­cji ofiar

  • Stańko wymie­nia wśród roz­strze­la­nych Karola Borońskiego, któ­re­go Strumski nie uwzględ­nia.
  • Strumski nato­miast pisze o egze­ku­cji Teofila Szewczyka, o któ­rym Stańko nie wspo­mi­na. Szewczyk nie figu­ru­je rów­nież wśród ofiar nie­miec­kie­go ter­ro­ru upa­mięt­nio­nych na pomni­ku na byłym cmen­ta­rzu para­fial­nym.

Znaczenie usta­leń innych bada­czy

W kro­ni­ce Piotra Bosia znaj­du­ją się infor­ma­cje nawią­zu­ją­ce do ana­li­zo­wa­nej egze­ku­cji. Odwołanie do jego usta­leń nastą­pi w dal­szej czę­ści arty­ku­łu, gdyż usta­le­nia tego histo­ry­ka nie były bra­ne pod uwa­gę — co wyni­ka z bra­ku nawią­za­nia do nich. W rekon­struk­cji wyda­rzeń istot­ne są rów­nież usta­le­nia orga­nów ści­ga­nia — każ­da infor­ma­cja, a tak­że jej brak, może sta­no­wić waż­ną wska­zów­kę dla bada­cza podej­mu­ją­ce­go pró­bę odtwo­rze­nia prze­bie­gu wyda­rzeń.

W roku 2022 Ryszard Pajura opu­bli­ko­wał zre­kon­stru­owa­ne zda­rze­nia, któ­re są przed­mio­tem nasze­go zain­te­re­so­wa­nia[7]. Autor korzy­stał z mate­ria­łów zgro­ma­dzo­nych w archi­wach IPN, z któ­rych nie korzy­sta­li Strumski i Stańko. Na pod­sta­wie wszyst­kich wyko­rzy­sty­wa­nych źró­deł przy­jął, że pod koniec mar­ca 1943 r. doko­na­no uda­nej kra­dzie­ży bez­u­ży­tecz­nej bro­ni (bez zam­ka)[8]. Przy dru­giej kra­dzie­ży, doko­na­nej nocą z tego same­go miej­sca, na sku­tek zor­ga­ni­zo­wa­nej zasadz­ki oso­by doko­nu­ją­ce kra­dzie­ży zosta­ły zatrzy­ma­ne na gorą­cym uczyn­ku[9].

Poprawności tego rodza­ju usta­leń na obec­nym eta­pie badań nie moż­na jed­no­znacz­nie oce­nić. Zauważyć nale­ży, że usta­le­nia P. Bosia i R. Pajury dostar­cza­ją infor­ma­cji oraz kie­run­ku­ją na źró­dła, któ­re mogą mieć zna­cze­nie do koń­co­we­go efek­tu podej­mo­wa­nych dzia­łań. Teza ta jest następ­stwem usta­le­nia auto­ra, że:

  • Pajura nie korzy­stał z ist­nie­ją­ce­go od 13.09.1999 roku wyka­zu osób, któ­rych szcząt­ki mają znaj­do­wać się w zbio­ro­wej mogi­le na daw­nym cmen­ta­rzu para­fial­nym.
  • Nie uwzględ­nił w bada­niach zeznań gra­ba­rza Marclego Ciołka, z któ­rych wyni­ka, że kry­tycz­ne­go dnia były dwie egze­ku­cje. Ponadto na cmen­ta­rzu para­fial­nym przy ul. Cmentarnej w Dębicy była zbio­ro­wa mogi­ła, w któ­rej znaj­do­wa­ło się 41 ofiar oraz 5 poje­dyn­czych gro­bów[10].
  • Z nie­usta­lo­nych powo­dów Pajura nie nawią­zał do pro­to­ko­łu oglę­dzin pomni­ka w 25.05.1946 r., któ­rej z urzę­du doko­na­ła Okręgowa Komisja Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce, Oddział Rzeszów. W następ­stwie tej czyn­no­ści pozna­no imio­na i nazwi­ska 29 osób wymie­nio­nych wów­czas na tabli­cach.

Egzekucje oraz bada­nia z tym zwią­za­ne

Słowo „bada­nia” nale­ży rozu­mieć tutaj jako czyn­no­ści śled­cze orga­nów ści­ga­nia na tere­nach wol­nych od nie­miec­kie­go oku­pan­ta oraz usta­le­nia doko­ny­wa­ne przez oso­by cywil­ne w celach histo­rycz­nych i publi­cy­stycz­nych. Zbrodnia doko­na­na na rodzi­nie Wójcików i uczniach dębic­kich szkół tak­że była obję­ta czyn­no­ścia­mi śled­czy­mi.

Na pod­sta­wie akt znaj­du­ją­cych się w zaso­bach IPN autor usta­lił, że już w grud­niu 1944 r. Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego w Ropczycach pro­wa­dził czyn­no­ści. Z pro­to­ko­łu prze­słu­cha­nia Teofili Bochniewicz (mat­ka Mieczysława) wyni­ka, że 10 grud­nia 1944 r. zarzu­co­no jej udział w zbrod­ni[11]. Kolejne prze­słu­cha­nie (21.03.1945) oraz treść pytań i wyja­śnień podej­rza­nej pro­wa­dzą do kon­sta­ta­cji, że prze­słu­cha­nie mia­ło zwią­zek z roz­strze­la­niem chłop­ców na cmen­ta­rzu żydow­skim przez Gestapo[12]. Nie poja­wia­ją się nazwi­ska osób roz­strze­la­nych ani inne infor­ma­cje, któ­re były­by pomoc­ne w ich usta­le­niu.

Oficer śled­czy zain­te­re­so­wa­ny był synem Mieczysławem oraz miej­scem jego poby­tu. Na pyta­nie o miej­sce poby­tu syna T. Bochniewicz odpo­wie­dzia­ła, że nie wie gdzie się jej syn znaj­du­je. Twierdziła, że ostat­ni raz widzia­ła go („był u mnie”) 13 mar­ca 1943 r. Zaprzeczyła tak­że, że skła­da­ła donie­sie­nie do władz nie­miec­kich na temat bro­ni, gdyż nie mia­ła wia­do­mo­ści na ten temat[13]. Co wyda­rzy­ło się 13 mar­ca 1943 r. — nie wia­do­mo. Protokoły, do któ­rych nawią­za­no, pozwa­la­ją jedy­nie na stwier­dze­nie, że czyn­no­ści takie były podej­mo­wa­ne przez orga­ny ści­ga­nia[14].

W zakre­sie dzia­łań ope­ra­cyj­nych i usta­leń odno­szą­cych się do Mieczysława Bochniewicza zacho­wa­ne doku­men­ty zawie­ra­ją infor­ma­cje, że zało­żył nie­le­gal­ną orga­ni­za­cję z chłop­ców w wie­ku 16–18 lat, któ­rych następ­nie zdra­dził. Rozstrzelano — według infor­ma­to­rów — od 11 do 16 chłop­ców. W zacho­wa­nych donie­sie­niach taj­nych współ­pra­cow­ni­ków (TW) nie poja­wi­ły się nazwi­ska osób roz­strze­la­nych, w tym tak­że infor­ma­cja o roz­strze­la­niu rodzi­ny Wójcików. Inne oko­licz­no­ści roz­strze­la­nia bądź infor­ma­cje z nim zwią­za­ne rów­nież się nie poja­wi­ły. W tych oko­licz­no­ściach zna­cze­nie może mieć usta­le­nia, kie­dy poja­wi­ła się infor­ma­cja o pro­wo­ka­cji w Sokole i roli, jaką ode­grał w niej M. Bochniewicz.

Uzupełniająco nale­ży dodać, że w gro­nie TW był były poli­cjant gra­na­to­wy. Podejmowane czyn­no­ści ope­ra­cyj­ne nie dostar­czy­ły infor­ma­cji o źró­dłach dowo­do­wych prze­ma­wia­ją­cych za tezą, iż M. Bochniewicz dopu­ścił się przy­pi­sy­wa­nej mu zbrod­ni. Organom ści­ga­nia zna­ny był fakt, że był on człon­kiem orga­ni­za­cji mło­dzie­żo­wej Hitlerjugend. Wynika to tak­że z tre­ści zeznań świad­ków. To waż­na infor­ma­cja, bio­rąc pod uwa­gę koniecz­ność ochro­ny dzia­łań podej­mo­wa­nych przez dowódz­two AK i człon­ków dzia­ła­ją­cych w struk­tu­rach tej orga­ni­za­cji. Jak wyni­ka z wie­lu prze­ka­zów, mło­dzież wyko­rzy­sty­wa­na była do zdo­by­wa­nia bro­ni. Głód bro­ni był począt­kiem dra­ma­tu wie­lu rodzin.

Dotychczasowe zna­ne auto­ro­wi usta­le­nia nie two­rzą przej­rzy­ste­go — odpo­wia­da­ją­ce­go praw­dzie — roz­wo­ju zda­rzeń, ich przy­czyn oraz skut­ków. Jedynie tra­gicz­ne skut­ki są zna­ne. Przyczyny powin­ny nadal być przed­mio­tem usta­leń obej­mu­ją­cych wszyst­kie zna­ne infor­ma­cje oraz uwzględ­nia­ją­cych zasa­dy logicz­ne­go myśle­nia. Pojawienie się nie­wy­ko­rzy­sty­wa­nych dotąd źró­deł infor­ma­cji wyda­je się wystar­cza­ją­cym powo­dem, aby pod­jąć pró­bę zwe­ry­fi­ko­wa­nia licz­by ofiar, któ­rych szcząt­ki kry­je inte­re­su­ją­ca nas mogi­ła.

 

Strona tytu­ło­wa kro­ni­ki Piotra Bosia. Skan w zbio­rach auto­ra

Co usta­lił Piotr Boś?

Ustalenia tego histo­ry­ka odno­szą­ce się do uczniów szko­ły mecha­nicz­nej jako ofiar nie­miec­kie­go ter­ro­ru były już przy­bli­ża­ne[15]. Potrzeba krót­kie­go nawią­za­nia wyni­ka z usta­le­nia, że R. Pajura nie wyko­rzy­stu­je tego źró­dła, rekon­stru­ując oko­licz­no­ści roz­strze­la­nia rodzi­ny Wójcików oraz uczniów szko­ły mecha­nicz­nej. Dwa inne powo­dy to błąd w usta­le­niach daty śmier­ci Adama Tadeusza Ciurkota oraz infor­ma­cja o zda­rze­niu w domu nale­żą­cym do Szewczyka, któ­re­go imie­nia nie poda­je.

W postę­po­wa­niu sądo­wym – jak nale­ży zakła­dać – datę śmier­ci Ciurkota usta­lo­no na dzień 5 kwiet­nia 1943 roku. Wynika to ze skró­co­ne­go aktu zgo­nu z 1955 r. USC w Dębicy[16]. Boś pisze, że roz­strze­la­nia doko­na­no 11 kwiet­nia 1943 r. o godz. 22³⁰. Niezgodność ta – z powo­dów, któ­rych nie zna­my – nie daje pod­staw do kwe­stio­no­wa­nia innych usta­leń, tj. doko­na­nej eks­hu­ma­cji zwłok, ich roz­po­zna­nia przez mat­kę oraz prze­nie­sie­nia ich do wspól­nej mogi­ły. Okoliczności aresz­to­wa­nia A. Ciurkota Boś nie poda­je.

Wśród ofiar P. Boś wymie­nia jesz­cze: Juliana Władysława Wójcika, Bronisława Longosza, Tadeusza Tarnowskiego[17], Mieczysława Franciszka Michalika oraz Szewczyka wła­ści­cie­la domu przy ul. Leśniej w Dębicy. Okoliczności aresz­to­wa­nia B. Longosza zosta­ły przy­bli­żo­ne wcze­śniej[18]. Jego mat­ka Wiktoria usta­li­ła, że syna wydał jeden z jego kole­gów wcze­śniej aresz­to­wa­nych. Jego nazwi­sko nie poja­wia się w publi­ka­cjach, wobec cze­go zacho­dzi koniecz­ność ana­li­zo­wa­nia chro­no­lo­gii zda­rzeń i kolej­no­ści doko­ny­wa­nych aresz­to­wań.

Boś usta­lił, że w budyn­ku nale­żą­cym do Szewczyka w Dębicy mło­dzież spo­ty­ka­ła się w celach kon­spi­ra­cyj­nych. Ich nazwisk kro­ni­karz nie poda­je. Podczas jed­ne­go ze spo­tkań, w miej­scu tym poja­wi­li się nie­miec­cy funk­cjo­na­riu­sze. Zdradzeni przez Mieczysława Bochniewicza człon­ko­wie tej orga­ni­za­cji zdą­ży­li opu­ścić dom, ucie­ka­jąc przez okno. Niemcy uję­li Szewczyka, któ­ry na sku­tek tor­tur zdra­dził miej­sca pra­cy i zamiesz­ka­nia człon­ków tej orga­ni­za­cji. Nie poja­wia się infor­ma­cja co to za orga­ni­za­cja i jakie mia­ła cele. Z zapi­su jedy­nie wyni­ka, że nie­usta­lo­ną liczę aresz­to­wa­nych osób Niemcy roz­strze­la­li w nocy 1 na 2 kwiet­nia 1943 roku[19].

Kwestie wyma­ga­ją­ce wyja­śnie­nia

Przytoczonych wyżej usta­leń P. Bosia nie spo­ty­ka­my w opi­sach W. Strumskiego, A. Stańki bądź R. Pajury. Nie zna­my z jakie­go powo­du. Jeżeli chce­my poznać obiek­tyw­ną praw­dę, usta­leń Bosia nie moż­na mar­gi­na­li­zo­wać bądź odrzu­cać jedy­nie z tego powo­du, że na ten temat wymie­nie­ni auto­rzy nie pisa­li. W ist­nie­ją­cym cha­osie infor­ma­cyj­nym musi­my mieć na uwa­dze każ­dą infor­ma­cję zmie­rza­jąc do odtwo­rze­nia roz­wój wyda­rzeń zakoń­czo­nych egze­ku­cja­mi.

Na pod­sta­wie usta­leń P. Bosia hipo­te­tycz­nie nale­ży zało­żyć, że zda­rze­nie takie mia­ło miej­sce w domu Szewczyka. W kon­se­kwen­cji takie­go zało­że­nia przy­jąć nale­ży, że w gro­nie osób aresz­to­wa­nych była ta, któ­ra wyda­ła B. Longosza. Kwestie do wyja­śnie­nia to: Kogo kon­kret­nie aresz­to­wa­no oraz w jakich oko­licz­no­ściach? Ile osób roz­strze­la­no w nocy z 1 na 2 kwiet­nia 1943 roku?

Hipoteza ta ma sła­be stro­ny, jeże­li uwzględ­nić infor­ma­cję, że M. Bochniewicz współ­pra­co­wał z gesta­po. Pojawiające się wąt­pli­wo­ści powin­ny być bodź­cem do ana­li­zo­wa­nia infor­ma­cji zgro­ma­dzo­nych w mate­ria­łach IPN. Omówione zosta­ną w czę­ści trze­ciej.

Syntetyczne wnio­ski koń­co­we

• 1. Dotychczasowe nar­ra­cje są nie­spój­ne

Analiza rela­cji Strumskiego, Stańki, Bosia i Pajury poka­zu­je, że nie ist­nie­je jed­na spój­na wer­sja wyda­rzeń z 11 kwiet­nia 1943 r. Różnice doty­czą licz­by ofiar, ich toż­sa­mo­ści, oko­licz­no­ści aresz­to­wań oraz prze­bie­gu samej egze­ku­cji.

• 2. Kluczowe źró­dła były pomi­ja­ne

W rekon­struk­cjach wcze­śniej­szych bada­czy zabra­kło wyko­rzy­sta­nia: – wyka­zu pocho­wa­nych z 1999 r., – zeznań gra­ba­rza Marcela Ciołka o dwóch egze­ku­cjach tego same­go dnia, – pro­to­ko­łu oglę­dzin pomni­ka z 25.05.1946 r., – czę­ści mate­ria­łów IPN. Ich nie­uwzględ­nie­nie zna­czą­co znie­kształ­ci­ło obraz wyda­rzeń.

• 3. Relacje świad­ków są sprzecz­ne i wyma­ga­ją ponow­nej oce­ny

Relacja Zbigniewa Bartkowicza nie zga­dza się z opi­sem Strumskiego. Stańko powta­rza licz­bę 15 ofiar, ale poda­je inne nazwi­ska. Boś wska­zu­je dodat­ko­we oso­by i wcze­śniej­szą egze­ku­cję z nocy 1/2 kwiet­nia. Te roz­bież­no­ści unie­moż­li­wia­ją przy­ję­cie któ­rej­kol­wiek rela­cji jako w peł­ni wia­ry­god­nej.

• 4. Wątek Mieczysława Bochniewicza jest nie­ja­sny

W doku­men­tach ope­ra­cyj­nych MO i UB poja­wia się jako rze­ko­my pro­wo­ka­tor, ale brak twar­dych dowo­dów. Informacje o jego współ­pra­cy z Gestapo są nie­spój­ne i nie­po­twier­dzo­ne. Wątek ten wyma­ga ponow­nej ana­li­zy, bo może wpły­wać na inter­pre­ta­cję aresz­to­wań mło­dzie­ży.

• 5. Egzekucja mogła mieć cha­rak­ter wie­lo­eta­po­wy

Zeznania gra­ba­rza i usta­le­nia Bosia suge­ru­ją, że:

– część mło­dzie­ży mogła zostać roz­strze­la­na już 1/2 kwiet­nia,

– dru­ga gru­pa — 11 kwiet­nia,

– licz­ba ofiar mogła być więk­sza niż 15.

To pod­wa­ża dotych­cza­so­we uprosz­czo­ne nar­ra­cje.

• 6. Tożsamość czę­ści ofiar pozo­sta­je nie­usta­lo­na

Rozbieżności doty­czą m.in. Karola Borońskiego i Teofila Szewczyka. Brak ich zgod­ne­go uję­cia w źró­dłach wska­zu­je na koniecz­ność ponow­nej wery­fi­ka­cji listy pocho­wa­nych w mogi­le zbio­ro­wej.

• 7. Konieczna jest peł­na rekon­struk­cja na pod­sta­wie wszyst­kich źró­deł

Dalsze bada­nia muszą:

– uwzględ­nić wszyst­kie dostęp­ne mate­ria­ły IPN,

– zesta­wić rela­cje świad­ków z doku­men­ta­mi admi­ni­stra­cyj­ny­mi,

– prze­ana­li­zo­wać chro­no­lo­gię aresz­to­wań,

– zwe­ry­fi­ko­wać wyka­zy pocho­wa­nych i wyni­ki eks­hu­ma­cji.

Tylko takie podej­ście pozwo­li usta­lić rze­czy­wi­stą licz­bę ofiar i prze­bieg wyda­rzeń.

• 8. Symboliczny grób rodzi­ny Wójcików wyma­ga ponow­nej inter­pre­ta­cji

Informacje poda­wa­ne współ­cze­śnie przez lokal­ne insty­tu­cje są sprzecz­ne z usta­le­nia­mi źró­dło­wy­mi. Należy usta­lić, czy szcząt­ki rodzi­ny fak­tycz­nie znaj­du­ją się w mogi­le zbio­ro­wej, czy też grób ma cha­rak­ter wyłącz­nie sym­bo­licz­ny.

[1] Upamiętnienie rodzi­ny Wójcików w Dębicy w 83. rocz­ni­cę tra­gicz­nych wyda­rzeń, https://debica.pl/upamietnienie-rodziny-wojcikow-w-debicy-w-83-rocznice-tragicznych-wydarzen/, dostęp 3.06.2026.

[2] Symboliczny grób to miej­sce pamię­ci, któ­re nie zawie­ra fizycz­nych szcząt­ków zmar­łej oso­by, ale peł­ni funk­cję upa­mięt­nie­nia jej życia, śmier­ci lub oko­licz­no­ści zagi­nię­cia. Najczęściej powsta­je wte­dy, gdy cia­ła nie odna­le­zio­no, nie moż­na go spro­wa­dzić, albo gdy chce się uczcić kogoś w dodat­ko­wym miej­scu. Zob. Symboliczny grób, https://encyklopedia.org.pl/grob-symboliczny/?utm_source=copilot.com, dostęp 3.06.2026.

[3] Z. Ernest i in., Monografia dębic­kie­go „Mechanika”, Wyd. ZSZ nr 1 w Dębicy, Dębica 2009. Kserokopia kro­ni­ki w zbio­rach auto­ra.

[4] W. Strumski, Zdrada, „Echo Załogi” nr 2(398), 11–29.01.1985 r. W roku 1990 arty­kuł ten nie­znacz­nie zmie­nio­ny uka­zał się w książ­ce Strumskiego pt. Wojenne losy uczniów, Wyd.: Dębickie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, „Oficyna Tarnowska” Woj. Ośr. Kultury w Tarnowie, Tarnów-Dębica 1990, s.41–43.

[5] Zeznanie świad­ka Antoniego Bartkowicza z dnia 14.10. 1965 r. – ojca Zbigniewa w śledz­twie 1 Ds. 942/65 Prokuratury Powiatowej w Dębicy.

[6] A. Stańko, Gdzie Karpat pro­gi. Armia Krajowa w powie­cie dębic­kim, Inst. Wyd. PAX, Warszawa 1984 i 1990.

[7] R. Pajura, Zagłada i wal­ka. Druga woj­na świa­to­wa w Dębicy i powie­cie dębic­kim, Ag. Wyd. Agard, Dębica 2022, s. 329–341.

[8] Tamże, s. 337.

[9] Tamże, s. 339.

[10] Materiały IPN Rz 1/25, s.370.

[11] Materiały IPN-Rz-070/202

[12] J. Swół, K. Zalewska, Powrót do zbrod­ni (I), Rocznik Muzeum Regionalnego w Dębicy 2021, tom VI, Dębica 2022, s. 60.

[13] Tamże.

[14] KP MO w Dębicy do lip­ca 1964 r. pro­wa­dzi­ła czyn­no­ści ope­ra­cyj­ne. W zain­te­re­so­wa­niu ope­ra­cyj­nym zna­leź­li się Józefa i Teofila Boczniewiczowie oraz ich syn Mieczysław. W spra­wie zwią­za­nej z egze­ku­cją nie poja­wi­ły się infor­ma­cje któ­re mogą być pomoc­ne w poszu­ki­wa­niu inte­re­su­ją­cych nas źró­deł infor­ma­cji. Z kry­mi­na­li­stycz­ne­go punk­tu widze­nia, brak infor­ma­cji, to tak­że infor­ma­cja któ­ra pod­le­ga inter­pre­ta­cji na tle ogól­ne­go cało­kształ­tu usta­leń.

[15] J. Swół, Po śla­dach zbrod­ni. Niemiecka pro­wo­ka­cja – hipo­te­zy oraz wnio­ski, https://zeszytydebickie.pl/2025/07/09/po-sladach-zbrodni-niemiecka-prowokacja-hipotezy-oraz-wnioski/, opu­bli­ko­wa­no 9.07.2025 r.

[16] Skrócony akt zgo­nu 22/55.

[17] Prawdopodobnie błąd w nazwi­sku gdyż inne źró­dła poda­ją Tarnawski.

[18] Zob. J. Swół, Powrót do zda­rzeń. Okoliczności aresz­to­wa­nia Bronka Longosza w Brzezinach, https://zeszytydebickie.pl/2025/10/20/powrot-do-zdarzen-okolicznosci-aresztowanie-bronka-longosza-w-brzezinach/, opu­bli­ko­wa­no 20.10.2025.

[19] P. Boś, Kronika Technikum Mechanicznego i Zasadniczej Szkoły Zawodowej w Dębicy, s.64–65. Skan w zbio­rach auto­ra.