Menu close

Dębicka prasa na salonach – debiutanckie spotkanie autorskie Sebastiana Graniczkowskiego

Mateusz Jędrusiak

Społeczność, z któ­rej wyszli­śmy, wciąż mówi przez nas. 21 stycz­nia 2026 r. w Krakowie odby­ło się spo­tka­nie autor­skie, pod­czas któ­re­go zebra­ni przy ul. Franciszkańskiej 1 mie­li oka­zję poroz­ma­wiać z Sebastianem Graniczkowskim o roli pra­sy w poli­ty­ce. Punktem wyj­ścia sta­ła się jego książ­ka Dębicka pra­sa poli­tycz­na 1932–1936, rzu­ca­ją­ca nowe świa­tło na lokal­ną wal­kę poli­tycz­ną okre­su mię­dzy­wo­jen­ne­go. To dobra oka­zja, by przy­bli­żyć syl­wet­kę auto­ra i dro­gę, któ­ra dopro­wa­dzi­ła go do uda­ne­go debiu­tu na ryn­ku wydaw­ni­czym.

Sebastian Graniczkowski jest obec­nie dok­to­ran­tem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie. Studiuje i uczy histo­rii, kon­cen­tru­jąc się na lokal­nych aspek­tach funk­cjo­no­wa­nia Kościoła w cza­sie II woj­ny świa­to­wej i w okre­sie PRL‑u. Ten pocho­dzą­cy z Dębicy obie­cu­ją­cy badacz ukoń­czył II Liceum Ogólnokształcące im. ks. Jana Twardowskiego na pro­fi­lu dzien­ni­kar­sko-praw­ni­czym. Wielokrotnie prze­ma­wiał w ramach Tarnowskiej Ligi Debatanckiej oraz repre­zen­to­wał szko­łę na licz­nych kon­kur­sach. W tam­tym cza­sie zna­ny był wśród rówie­śni­ków jako wyspor­to­wa­ny poli­hi­stor, fan Gwiezdnych wojen i kone­ser keba­bów.

W trak­cie stu­diów przez trzy kaden­cje peł­nił funk­cję prze­wod­ni­czą­ce­go Rady Kół Naukowych UPJP2. Moderował deba­ty i pane­le, a tak­że aktyw­nie uczest­ni­czył w kon­fe­ren­cjach nauko­wych – i nadal to robi. Jego ostat­nie refe­ra­ty to m.in. „Lawirant” czy „zna­ko­mi­ty stra­teg”? Biskup Jan Piotr Stepa w spra­woz­da­niach Służby Bezpieczeństwa oraz Antyklerykalizm w codzien­nym wyda­niu. Echo Krakowa jako narzę­dzie poli­ty­ki histo­rycz­nej PRL wobec Kościoła, wygło­szo­ne na kon­fe­ren­cjach w jego Alma Mater. W 2025 r. współ­re­da­go­wał obszer­ną mono­gra­fię pt. „Dziwną opie­ką oto­czył Pan Bóg kościo­ły i kapła­nów”. Straty wojen­ne Kościoła kato­lic­kie­go na tere­nie deka­na­tu oświę­cim­skie­go w cza­sie II woj­ny świa­to­wej. Jej wyda­nie zwień­czy­ło lata kwe­ren­dy i doku­men­to­wa­nia nie­miec­kich zbrod­ni na Polakach, tzw. ludo­bój­stwa kul­tu­ro­we­go.

 

Kraków, 12.05.2025. Sebastian Graniczkowski czu­wa­ją­cy nad prze­bie­giem kon­fe­ren­cji nauko­wej Oblicza Boga po Auschwitz. Fot. Biuro Promocji UPJPII dzię­ki uprzej­mo­ści S. Graniczkowskiego

Podczas opi­sa­ne­go w nagłów­ku wyda­rze­nia pochy­lo­no się nad pro­ble­mem „Jak pra­sa kształ­to­wa­ła lokal­ną poli­ty­kę?” – tak też brzmiał tytuł spo­tka­nia autor­skie­go. Za jego orga­ni­za­cję odpo­wia­da­ło kil­ka pod­mio­tów: Studencko-Doktoranckie Koło Naukowe „Phronesis” UPJP2, Regionalny Ośrodek Debaty Międzynarodowej w woj. ślą­skim i mało­pol­skim i Instytut Badań nad Turcją. Nie była to bynaj­mniej jed­no­ra­zo­wa współ­pra­ca; autor jako kon­sul­tant bądź czło­nek zarzą­du wspie­rał budo­wa­nie ich pozy­cji i roz­po­zna­wal­no­ści.

Na spo­tka­niu oma­wia­no doświad­cze­nia zwią­za­ne z ana­li­zą daw­nej pra­sy i ukła­da­niem z niej mozai­ki spo­łecz­ne­go pej­za­żu oraz lokal­nych ani­mo­zji. Wynikły one z badań S. Graniczkowskiego pro­wa­dzo­nych pod­czas pisa­nia pra­cy magi­ster­skiej. W isto­cie bazą publi­ka­cji była wła­śnie pra­ca dyplo­mo­wa o tyl­ko nie­znacz­nie dłuż­szym tytu­le: Dębicka pra­sa poli­tycz­na w latach 1932–1936, napi­sa­na pod kie­run­kiem ks. prof. dr. hab. Bogdana Stanaszka w 2023 r. Rektor uczel­ni, ks. prof. dr hab. Robert Tyrała, wyróż­nił ją jako naj­lep­szą pra­cę magi­ster­ską. Następnie ze wspar­ciem Macieja Małozięcia (zastęp­cy bur­mi­strza Dębicy) oraz Moniki Rojek-Kałek (dyrek­tor MiPBP w Dębicy) uda­ło się oddać czy­tel­ni­kom książ­kę w doszli­fo­wa­nej tech­nicz­nie odsło­nie nakła­dem Wydawnictwa Księgarnia Akademicka.

 

Kraków, 21.01.2026. Po spo­tka­niu autor­skim w kulu­arach podej­mo­wa­no dal­sze dys­ku­sje. Po pra­wej stro­nie Grzegorz Płaza. Fot. S. Graniczkowski

Jak pod­kre­ślał autor w ogło­sze­niu pre­mie­ro­wym książ­ki: „To nie tyl­ko publi­ka­cja nauko­wa, ale tak­że hołd dla prze­szło­ści nasze­go mia­sta – dla tych, któ­rzy ją two­rzy­li i tych, któ­rzy chcą ją zro­zu­mieć” [S. Graniczkowski, wpis na Facebooku, 18.09.2025, https://www.facebook.com/sebastian.graniczkowski/posts/pfbid0rdcPTaJiR9DikV31St3mXi6LZzrGorW4s9jFQ8ZebCdfdRJNbYFFrrzUMWtcdakUl, dostęp 25.01.2026].

Choć obec­ne obo­wiąz­ki nauko­wo-służ­bo­we i rodzin­ne kie­ru­ją uwa­gę Sebastiana bli­żej sto­li­cy Małopolski, redak­cji uda­ło się poroz­ma­wiać z nim o wnio­skach pły­ną­cych z wyko­na­nej pra­cy, tru­dach docie­ka­nia praw­dy histo­rycz­nej, jak i pla­nach na przy­szłość. Na koniec autor skie­ro­wał kil­ka słów do Czytelników DZH. Poniżej znaj­du­je się skró­co­ny zapis wywia­du.

 

Mateusz Jędrusiak: Jakie zja­wi­ska zaob­ser­wo­wa­ne przez Ciebie pod­czas badań wyda­ją się naj­bar­dziej zna­czą­ce dla współ­cze­snych rela­cji spo­łecz­nych?

Sebastian Graniczkowski: Analiza dębic­kiej pra­sy poli­tycz­nej z lat 1932–1936 poka­za­ła, że język deba­ty publicz­nej czę­sto przyj­mo­wał for­mę zbli­żo­ną do tego, co dziś nazwa­li­by­śmy „hej­tem”. Przeciwników poli­tycz­nych nie tyl­ko kry­ty­ko­wa­no, ale tak­że ośmie­sza­no, pod­wa­ża­no ich repu­ta­cję i przy­pi­sy­wa­no im złe inten­cje, co pro­wa­dzi­ło do trwa­łej degra­da­cji pozio­mu dys­ku­sji publicz­nej. Spory ide­owe szyb­ko prze­ra­dza­ły się w per­so­nal­ne ata­ki, wzmac­nia­jąc podzia­ły i utrud­nia­jąc jaką­kol­wiek współ­pra­cę ponad róż­ni­ca­mi. Prasa lokal­na bar­dzo czę­sto peł­ni­ła w tym pro­ce­sie rolę narzę­dzia emo­cjo­nal­nej mobi­li­za­cji, a nie prze­strze­ni rze­czo­wej wymia­ny argu­men­tów. Zjawiska te poka­zu­ją, że mecha­ni­zmy napę­dza­ją­ce mowę nie­na­wi­ści w życiu publicz­nym mają dłu­gą histo­rię i nie są wyłącz­nie pro­duk­tem współ­cze­snych mediów cyfro­wych.

Jakiej rady udzie­lił­byś mło­dym ludziom, np. lice­ali­stom, któ­rzy sta­ją przed swo­imi pierw­szy­mi waż­ny­mi wybo­ra­mi a chcie­li­by kie­dyś – podob­nie jak Ty – badać, pisać i wyda­wać książ­ki?

Każda dro­ga jest inna, nie ma jed­nej uni­wer­sal­nej rady – zrób to i to, a na pew­no się uda. Najważniejsze, by to, co się robi, robić z pasją, zaan­ga­żo­wa­niem i cier­pli­wo­ścią. Jeśli więc czy­ta to lice­ali­sta, sto­ją­cy przed jakim­kol­wiek waż­nym wybo­rem, warun­ku­ją­cym przy­szłość – idź za tym, do cze­go czu­jesz naj­więk­szą pasję i prze­ko­na­nie. Owoce przyj­dą z cza­sem.

Jakie są Twoje dal­sze pla­ny?

Do wrze­śnia 2027 r. pla­nu­ję skoń­czyć dok­to­rat zwią­za­ny z rela­cja­mi państwo–Kościół na tere­nie byłe­go woje­wódz­twa kra­kow­skie­go w latach 1956–1970. Co po dok­to­ra­cie? Bardzo chciał­bym zająć się jed­nym z tema­tów, któ­re w zakoń­cze­niu książ­ki wska­zu­ję wprost jako poten­cjal­ny dal­szy roz­wój histo­rio­gra­fii naszej rodzin­nej miej­sco­wo­ści. Z pew­no­ścią na bio­gra­fię zasłu­gu­ją ksiądz-spo­łecz­nik Błażej Kotfis, pro­fe­sor „ist­ny Zagłoba” Stanisław Wiśniewski, czy nie­słusz­nie oskar­ża­ny bur­mistrz Stanisław Nagawiecki. Postaci barw­ne, zło­żo­ne i przede wszyst­kim mają­ce ogrom­ny wkład w kształ­to­wa­nie nasze­go mia­sta.

 

Słowo dla czy­tel­ni­ków Dębickich Zeszytów Historycznych.

Szanowni Czytelnicy,

histo­ria lokal­na nigdy nie jest „mała”. To wła­śnie w takich miej­scach jak Dębica naj­wy­raź­niej widać, jak wiel­ka poli­ty­ka prze­ni­ka codzien­ność, język spo­rów i spo­sób myśle­nia ludzi o sobie nawza­jem. Analiza pra­sy z lat 1932–1936 poka­zu­je, że media nie tyl­ko opi­sy­wa­ły rze­czy­wi­stość, ale aktyw­nie ją współ­two­rzy­ły – kształ­tu­jąc emo­cje, podzia­ły i wyobra­że­nia o prze­ciw­ni­kach. To olbrzy­mia odpo­wie­dzial­ność.

Związane z tym zada­nie rze­tel­no­ści i obiek­ty­wi­zmu stoi rów­nież przed współ­cze­snym ryn­kiem pra­so­wym, któ­re­go DZH są inte­gral­ną czę­ścią. Wyrażam wdzięcz­ność i podziw dla Redakcji, że dzię­ki ich pra­cy cyklicz­nie publi­ko­wa­ne nume­ry Czasopisma pozwa­la­ją Państwu nie­ustan­nie spo­glą­dać na prze­szłość nie jak na zamknię­ty roz­dział, lecz jak na lustro, w któ­rym wciąż odbi­ja­ją się mecha­ni­zmy obec­ne tak­że dziś.

Życzę wie­lu lek­tur, któ­re nie tyl­ko dostar­czą wie­dzy, ale też skło­nią do zada­wa­nia pytań o to, jak histo­ria wpły­wa na nasze wspól­no­ty – daw­niej i dziś.

 

Dołączamy się do życzeń Sebastiana Graniczkowskiego i jako zada­tek owych budu­ją­cych lek­tur, zachę­ca­my do zapo­zna­nia się z inny­mi publi­ka­cja­mi nasze­go roda­ka:

 

  • Graniczkowski, Elity rosyj­skie wobec wyda­rzeń z maja 1926 r. w Polsce, „Studia Sandomierskie. Teologia-Filozofia-Historia” 2022, t. 29, s. 23–34.
  • Graniczkowski, „Each bishop wears the vio­let of suf­fe­ring on his face more than the vio­let of robes” – Review of the joint work „Prymas Stefan Wyszyński i Episkopat Polski”, edi­ted by R. Łatka and D. Zamiatała, „Folia Historica Cracoviensia” 2023, t. 29, nr 1, s. 109–121.
  • Graniczkowski, „Lawirant”? czy „zna­ko­mi­ty stra­teg”? Biskup tar­now­ski Jan Piotr Stepa w spra­woz­da­niach bez­pie­ki z lat 1956–1959, w: Kościół: pra­wo i histo­ria. Refleksje nauko­we z oka­zji 70. rocz­ni­cy usu­nię­cia Wydziału Teologicznego ze struk­tu­ry Uniwersytetu Jagiellońskiego, A. Anufrijenko-Łazarska, S. Graniczkowski (red.), Kraków: Towarzystwo Wydawnicze „Historia Iagellonica” 2025, s. 45–55.
  • Graniczkowski, Zniszczenia obiek­tów sakral­nych w wyni­ku dzia­łań zbroj­nych na tere­nie deka­na­tu oświę­cim­skie­go, w: „Dziwną opie­ką oto­czył Pan Bóg kościo­ły i kapła­nów”. Straty mate­rial­ne Kościoła kato­lic­kie­go na tere­nie deka­na­tu oświę­cim­skie­go w cza­sie II woj­ny świa­to­wej, A. Kędzierski, S. Graniczkowski (red.), Kraków: Uniwersytet Papieski Jana Pawła II w Krakowie Wydawnictwo Naukowe 2025, s. 165–184.
  • W. Olszowska, S. Graniczkowski, Obraz Turcji i Turków w dzien­ni­ku „Echo Krakowa” w latach 1946–1949, „Prace Historyczne” 2024, t. 151, nr 4, s. 745–761.
  • Graniczkowski, Portret insty­tu­cji wła­dzy, czy mapa lokal­nej repre­sji? Recenzja książ­ki: M. Kasprzycki, „Tarnowska bez­pie­ka (1957–1975). Struktura orga­ni­za­cyj­na – obsa­da per­so­nal­na – naj­waż­niej­sze obsza­ry dzia­ła­nia”, Kraków-Warszawa 2024, ss. 480, „Folia Historica Cracoviensia” 2025, t. 31, nr 2, s. 273–277.