Mateusz Jędrusiak, Jan Swół
Dębickie Zeszyty Historyczne jako pierwsze na Podkarpaciu zamieściły informację[1] o przygotowaniach do Kongresu Regionalizmu Polskiego w Poznaniu, który odbędzie się jesienią 2026 r. Przed tygodniem natomiast, za sprawą społeczników z Pilzna zaistniała okazja kolejnego nawiązania do kongresu[2]. „Prasie stawia regionalizm za zadanie: odzwierciedlać wszechstronnie życie własnego środowiska, budzić przywiązanie i zainteresowanie do wszystkiego, co się w najbliższym otoczeniu dzieje, niecić energię oraz inicjatywę, stać na straży umiejętności wypełniania swoich zadań przez każdego obywatela”[3]. Pochodzące z Programu Regionalizmu Polskiego słowa określają zadanie, jakie Rada Naukowa Sekcji Powszechnych Uniwersytetów Regjonalnych Związku Polskich Nauczycieli Szkół Powszechnych w 1926 roku wyznaczyła w tym przypadku prasie. Dumnie kontynuujemy tę tradycję regionalistów z II Rzeczypospolitej: po utracie i ponownym odzyskaniu niepodległości, w wolnym i samorządnym kraju.
Kilka zdań o Programie
Treść przywołanego Programu została w całości zamieszczona w artykule poświęconym spotkaniu regionalistów w Pilźnie[4], dlatego na potrzeby tego wywodu nawiążemy do niej tylko wybiórczo. Plan składa się z czterech części. Część pierwszą twórcy zatytułowali: „Jedność państwa i zróżnicowanie terenowe”, druga poświęcona jest życiu gospodarczemu, trzecia życiu społecznemu. W części tej zamieszczono następujące postulaty:
- Regionalizm dąży do takiego ukształtowania administracyjnego państwa, które by zapewniało rozwój należyty indywidualnym wartościom gospodarczym i kulturalnym poszczególnych regionów. Powyższemu postulatowi odpowiada decentralizacja administracji wewnętrznej, nienaruszająca jednolitej i sprężystej administracji państwowej.
- Szeroki samorząd, współdziałający z administracją publiczną, swym zakresem działania objąć winien wszystkie zadania istotne dla rozwoju indywidualności centrów lokalnych, gospodarczych i kulturalnych.
- Regionalizm dąży do zapewnienia administracji publicznej zindywidualizowanych i dostosowanych do potrzeb lokalnych przepisów prawnych[5].
Najbardziej rozbudowany jest czwarty segment (liczy 8 punktów), noszący tytuł „Życie kulturalne”. Określono w nim m.in. cytowaną wcześniej misję prasy oraz ukierunkowanie regionalistów na działania o społeczno-kulturalnym charakterze. Należy mieć nadzieję, że w już niedalekiej przyszłości DZH będzie mogło relacjonować liczne inicjatywy tego typu.
Regionalizm w praktyce – studium przypadku
Przysłowie z początku XVII w. mówiło: „Więcej wzruszają przykłady niźli sławne wykłady”[6]. Współczesną wersję można ująć inaczej: „Lepszy przykład niż wykład”. W powiedzeniach tych autorzy widzą zagrożenia, ale zdecydowanie więcej pozytywów, dlatego przyłączają się do wypowiadanych opinii, że dobry przykład przemawia głośniej i bardziej przekonuje niż najstaranniej dobrane słowa oraz teatralne gesty. To zadecydowało o nawiązaniu do pożytecznej społecznie inicjatywy, którą Karol Ozga podjął się realizować i zrealizował z sukcesem w okresie całego 2025 r. Krótko i po kolei dla pełniejszego zrozumienia.
Zacząć wypada od przybliżenia osoby K. Ozgi. Zamiłowanie do obcowania z przyrodą zdradzał już podczas studiów we Wrocławiu. Zajmował się speleologią, był przewodnikiem turystycznym, oprowadzał wycieczki po Kotlinie Kłodzkiej. Po powrocie do rodzinnej Dębicy (1980) wolne chwile wykorzystywał na realizację pozazawodowych zainteresowań. Teraz najwytrwalsza grupa osób, której część uczestniczyła w 33 (!) zorganizowanych w bieżącym roku wędrówkach, miała okazję (znów) przekonać się o pasji Karola do podróży i do przeszłych dziejów. A to dlatego, że podczas oprowadzania chętnie dzieli się zbieranymi przez lata ciekawostkami: przyrodniczymi, geograficznymi i historycznymi.
K. Ozga jest członkiem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej. Jako członek zarządu aktywnie dokłada się do realizacji statutowych celów rzeczonego towarzystwa. Miłośnikom turystyki pieszej a jednocześnie osobom zainteresowanym lokalną historią oraz krajobrazami jest znany jako organizator cyklicznych spotkań „Poznaj okolice Dębicy – swoją małą ojczyznę”. O 33. ekspedycji, w której jeden z autorów także uczestniczył (w podwójnej roli), informacja pojawi się za chwilę.
Kontynuując wątek związany z aktywnością K. Ozgi, nie sposób pominąć działań ukierunkowanych na integrację oraz współpracę z regionalistami np. z Pilzna, Pustkowa, Paszczyny, Wiewiórki, Łęk Górnych czy Wielopola Skrzyńskiego. Na szczegółowe rozpisanie kulisów tej współpracy pozostawimy miejsce samym zainteresowanym. Z tego miejsca jako redakcja deklarujemy udzielenie fachowego wsparcia przy redagowaniu tekstu. Po wtóre, podczas ostatniego pobytu w Strzegocicach, K. Ozga poinformował uczestników, że przygotowuje ilustrowaną zdjęciami kronikę z tych turystycznych eskapad. 33. z nich odbyła się 7 grudnia 2025 r., pomimo nie najkorzystniejszych warunków atmosferycznych.
Jak ulał pasuje do tego miejsca przywołana już raz konstatacja Zofii Mossoń, że upływającego czasu nie da się cofnąć, ale można go zatrzymać, na chwilę biorąc do ręki zapisane karty historii[7]. Jest szansa, że DZH wesprą wydanie takiej kroniki, a tym samym zatrzyma i zachowa ten cenny czas. Piórem i fotografią odmalujemy 33 ekspedycje. Lecz zanim to nastąpi, relacja z ostatniego spotkania.
Ostatnia podróż 2025 roku?
Tradycyjnie, grupa lokalnych globtroterów pojawiła się na zbiórce na parkingu w Latoszynie, gdzie rozpoczynały się wszystkie wycieczki. Pan Karol poinformował o niedogodnościach natury atmosferycznej, lecz nie było osób, dla których przelotny opad byłby zagrożeniem. Po przejeździe do Podgrodzia humory nadal dopisywały (co widać na zdjęciu wyżej). Z tego miejsca pierwszym celem był przemarsz do Dobrkowa, by z góry zobaczyć zalew w Strzegocicach.
Droga powrotna (z góry) na parking kosztowała mniej wysiłku. Realizacja kolejnego punktu programu wymagała zaś przedostania się do Osady Słowiańskiej w Strzegocicach (nie mylić z Osadą Słowiańską w Stobiernej). Po drodze krótki postój nad zaporą na Wisłoce.
Pobyt w Osadzie Słowiańskiej
To zdecydowanie główna atrakcja dnia, chociaż jak się wydaje, miejsce to swój okres świetności ma za sobą. Ostatnie publikacje o wydarzeniach (wieczór w osadzie[8] i święto nad jeziorem[9]) są z kwietnia 2025 r. W końcu 7 grudnia pojawiła się tu grupa pod przewodnictwem Karola Ozgi.
Po dojechaniu na miejsce, zanim uczestnicy wyprawy przekroczyli bramę wejściową osady, K. Ozga przybliżył historię tego miejsca. W trakcie tłumaczenia naprzeciw nam wyszła Ćmina (Arleta Kulczycka) ubrana w średniowieczny strój. Powitanie to udokumentowano pamiątkowym zdjęciem.
Po ciekawym nawiązaniu Ćminy do średniowiecznych zwyczajów, po wejściu do Chaty Garncarza okazało się że przygotowana została dla nas uczta. W niezwykle interesujący sposób przez przykład i ciekawostki, zostaliśmy wprowadzeni w klimat życia i obyczajów dawnych Słowian.
Wnętrze chaty skromne, stół i ławy gotowe na przybyszów, płonący w piecu ogień daje ciepło i poczucie bezpieczeństwa. Ćmina ciekawie opowiada o słowiańskiej gościnności i zwyczajach (na co ktoś żartobliwie dodaje: „I komu to przeszkadzało?”). Drzwi pozostawały zawsze otwarte dla przybyszów, jednakże te widoczne na zdjęciu były uchylone z innego powodu. Zadymienie chaty było znaczne, ale nikt nie narzekał. Kiedy piec osiągnął optymalną temperaturę, dym gdzieś zniknął, na stole pojawił się poczęstunek.
Mąż Ćminy zadbał o ciepłą strawę. Dziczyzny nie było, lecz kiełbasa pieczona w średniowiecznym piecu była równie apetyczna. Trafnie podsumowała to Anna Wróbel, „Kto by pomyślał, że w słowiańskiej chacie kiełbasa smakuje jak z innej epoki. A do tego przewodniczka Ćmina – żywa encyklopedia”. Antoni Wierzbicki, żeby nie wytrącać zebranych z klimatu, wodę na kawę i herbatę przygotowywał poza chatą, wykorzystując współczesne możliwości techniki.
Miłym akcentem na koniec wizyty w osadzie było przybycie Kazimierza Mazura, który przygotował i wypełnił program wyprawy do Łęk Górnych. Pogratulował pomysłodawcy i głównemu organizatorowi spotkań wręczając K. Ozdze drobny upominek. Coś na słodko od K. Mazura otrzymała także Ćmina. Jej uśmiech mówi wszystko, co potrzebne.
Pamiątkowe zdjęcie na tle sąsiedniej chaty nie zakończyło spotkania, choć tak wynikałoby z pierwotnego planu. Jednogłośnie zdecydowano skorzystać z zaproszenia do odwiedzenia dawnego miejsca kultu, by poznać nieco wiadomości o ówczesnych wierzeniach i obrzędach. Więcej detali na ten temat napisze, miejmy nadzieję, K. Ozga w zapowiedzianej kronice.
Zakończenie
Tak oto wyglądała kolejna odsłona oddolnej – a jakże potrzebnej i pożytecznej – inicjatywy lokalnego patrioty i legendysty. 33. wyprawę zdecydowanie należy zaliczyć do udanych. Bezbłędna organizacja, interesujące miejsca, towarzysze podróży jak zwykle nie zawiedli. Na podsumowanie i podziękowanie wszystkim, którzy uatrakcyjniali pobyt uczestnikom w różnych miejscach (jak autorom udało się nieoficjalnie ustalić) nadejdzie właściwy czas. Okres przedświąteczny i świąteczny to gorący okres. Pomimo tego, nie do końca było jasne, czy do kolejnego spotkania nie dojdzie jeszcze w tym roku. Zatem jeszcze nie zamykamy tego rozdziału. Pełne podsumowanie roku 2025 planowane jest dopiero na styczeń 2026 r.
[1] J. Swół, E. Zygmunt, Kandydaci z Dębicy i powiatu na Kongres Regionalizmu Polskiego 2026, opublikowano 02.10.2025, https://zeszytydebickie.pl/2025/10/02/kandydaci-z-debicy-i-powiatu-na-kongres-regionalizmu-polskiego-2026/,dostęp 08.12.2025.
[2] M. Jędrusiak, J. Swół, W Pilźnie na Podkarpaciu o Kongresie Regionalizmu Polskiego w Poznaniu, opublikowano 02.12.2025, https://zeszytydebickie.pl/2025/12/02/w‑pilznie-na-podkarpaciu-o-kongresie-regionalizmu-polskiego-w-poznaniu/, dostęp 08.12.2025.
[3] Program Regionalizmu Polskiego, cz. IV, Życie kulturalne, „Polska Oświata Pozaszkolna” 1926, nr 4–5, s. 221–223.
[4] Zob. M. Jędrusiak, J. Swół, W Pilźnie na Podkarpaciu…, op. cit.
[5] Ibidem.
[6] S. Świrko, Na wszystko jest przysłowie, Poznań: Wyd. Poznańskie 1985, s. 125.
[7] Z. Mossoń, Lokalne wydawnictwa w Pilźnie i Gminie Pilzno, w: „Rocznik Pilźnieński 2025”, red. Z. Mossoń, J. Podlasek, TPPiZP Pilzno 2025, s. 49.
[8] Zob. Wieczór w osadzie, opublikowano 15.04.2025, https://www.osadastrzegocice.pl/wydarzenia/wiecz%C3%B3r-w-osadzie, dostęp 08.12.2025.
[9] Zob. Święto nad jeziorem, opublikowano 15.04.2025, https://www.osadastrzegocice.pl/wydarzenia/swieto-nad-jeziorem, dostęp 08.12.2025.




















