Jan Swół
Zbliżający się Kongres Regionalizmu Polskiego 2026 w Poznaniu skłania do ponownego namysłu nad kondycją współczesnego regionalizmu. Mimo bogatego dorobku i rosnącej liczby inicjatyw oddolnych, stan wiedzy o realnych wyzwaniach, z jakimi mierzą się osoby zaangażowane w działania na rzecz swoich „małych ojczyzn”, wciąż pozostaje niewystarczający. Analiza potrzeb, możliwości oraz uwarunkowań prawno‑instytucjonalnych pokazuje, że lokalne środowiska funkcjonują często w warunkach niedopasowanych do skali ich ambicji i społecznego zaangażowania.
Regionaliści — nierzadko działający bez obciążania budżetów gmin — wykonują ogromną pracę na rzecz promocji i ochrony dziedzictwa lokalnego. Mimo to ich wysiłki nie zawsze spotykają się z należytą uwagą i wsparciem. Można odnieść wrażenie, że starostowie, burmistrzowie i wójtowie, choć dysponują środkami przeznaczonymi na rozwój samorządności lokalnej, nie zawsze dostrzegają potencjał tkwiący w aktywnych mieszkańcach — zwłaszcza gdy działania te nie przekładają się bezpośrednio na bieżące cele polityczne.
Niniejszy wstęp ma zainicjować otwartą dyskusję nad rolą regionalistów i warunkami, w jakich funkcjonują. Autor z zainteresowaniem oczekuje na głosy polemiczne, a DZH pozostają gotowe do dalszej wymiany poglądów.
Co kryje się pod hasłem regionalizm?
Regionalizm oznacza zespół działań podejmowanych przez społeczność zamieszkującą określone terytorium, które wzmacniają jej odrębność, tożsamość i wewnętrzną spójność. W ujęciu encyklopedycznym obejmuje on aktywność polityczną, społeczną, kulturową, gospodarczą i ideologiczną, wynikającą z silnej identyfikacji mieszkańców z lokalnymi wzorcami kulturowymi, językowymi, etnicznymi czy religijnymi. Działania te mają charakter świadomy i ukierunkowany, a ich celem jest rozwijanie więzi społecznych oraz budowanie wspólnoty[1].
W dobie łatwego dostępu do informacji pojęcie regionalizmu można lepiej zrozumieć, odwołując się do przykładów praktycznych. Ruch Stowarzyszeń Regionalnych Rzeczypospolitej Polskiej, prezentując na swojej stronie internetowej[2] cele i formy aktywności organizacji regionalnych, nadaje temu terminowi wymiar operacyjny. Pokazuje, jak idee regionalizmu przekładają się na konkretne działania: ochronę dziedzictwa kulturowego, rozwój lokalnych inicjatyw, wzmacnianie tożsamości mieszkańców czy wspieranie edukacji regionalnej.
Aleksander Patkowski (1890–1942), określany jako „ojciec regionalizmu polskiego”, był propagatorem idei otwartego i aktywnego społeczeństwa obywatelskiego, pedagogiem oraz pisarzem. Stworzył polską odmianę regionalizmu jako ruchu umysłowego, którego celem był rozwój kulturalny, gospodarczy i społeczny prowincji. Ruch ten wyrastał z umiłowania ziemi rodzinnej, szacunku dla jej historii, tradycji i mieszkańców. Patkowski, kierując się zasadą „od poznania swojego regionu do poznania swojego kraju”, konsekwentnie krzewił idee krajoznawstwa i regionalizmu[3].
Wyniki badań naukowych[4] pozwalają przypuszczać, że tak rozumiany regionalizm pojawił się w Dębicy jeszcze w okresie, gdy Polski nie było na politycznych mapach Europy. Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Dębicy można uznać za prekursora aktywnego wypoczynku. Poprzez organizowanie wycieczek, zabaw, udział w zlotach sokolich i inne działania integracyjne tworzono warunki sprzyjające zbliżeniu różnych warstw społecznych. Najstarsze udokumentowane informacje o tej działalności pochodzą z 1896 roku. Wydaje się jednak, że współcześnie statutowe działania dębickich druhów „Sokoła” bywają często błędnie interpretowane[5] — choć to zagadnienie wymaga odrębnych rozważań.
Regionalizm we współczesnym ujęciu to świadome, odpowiedzialne działanie na rzecz własnej „małej ojczyzny” – jej dziedzictwa, kultury, pamięci historycznej i rozwoju społecznego. Statut Ruchu Stowarzyszeń Regionalnych Rzeczypospolitej Polskiej podkreśla, że do najważniejszych celów należą:
- Rozwijanie idei regionalizmu.
- Kształtowanie i utrwalanie tożsamości narodowej.
- Wspomaganie działalności stowarzyszeń regionalnych oraz wspieranie powstawania nowych.
- Zwiększanie roli stowarzyszeń regionalnych w kreowaniu życia społecznego.
- Wyzwalanie aktywności społeczności lokalnych.
- Szerzenie idei służby społecznej na rzecz ochrony dziedzictwa narodowego[6].
Działania te uzupełniają ustawowe zadania samorządów, choć nie będą tu one szczegółowo omawiane. Osoby angażujące się w pracę na rzecz społeczności lokalnych powinny znać zakres tych zadań, ponieważ brak odpowiedniej wiedzy wśród regionalistów bywa wykorzystywany przez władze samorządowe do marginalizowania oddolnych inicjatyw. Taka sytuacja nie sprzyja rozwojowi idei regionalizmu i osłabia potencjał lokalnych środowisk.
Od wykładu do przykładu
Redakcja Dębickich Zeszytów Historycznych coraz skuteczniej wpisuje się w rolę prasy przybliżającej tego rodzaju działania. Dzieje się tak m.in. dzięki Współpracownikom redakcji, którzy – kiedy zachodzi taka potrzeba – dzielą się swoją wszechstronną wiedzą i bogatym doświadczeniem[7]. W imieniu własnym oraz całego zespołu redakcyjnego jesteśmy za tę pomoc wdzięczni. Dziękujemy. W tym słowie mieści się wszystko to, co podpowiada wyobraźnia.
Od roku 2025 uzyskujemy cenne wsparcie i ugruntowujemy nasze dziennikarskie doświadczenie dzięki współpracy z prof. Ryszardem Kowalczykiem z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Profesor jest koordynatorem przygotowań do Kongresu Regionalizmu Polskiego w Poznaniu w 2026 roku. Pomoc ze strony Pana Profesora – której autor nie będzie tu szczegółowo opisywał – pozwoliła redakcji zwrócić uwagę na osoby, które na wiele sposobów, swoją aktywnością, wpisują się w to, co składa się na pojęcie regionalizmu oraz dorobek w ramach tej działalności.
W styczniowym artykule przedstawiliśmy, co robimy i co udało nam się dotychczas osiągnąć[8]. Nasze działania zostały zauważone w Warszawie, we Wrocławiu, w Ropczycach[9] i oczywiście w Poznaniu. Natomiast informacje o tym, co badamy i o czym piszemy, z trudem docierają do mieszkańców powiatu i samej Dębicy. Z jakiego powodu? Posługując się terminologią z zakresu turystyki i rekreacji: najwidoczniej z powodu przeszkód komunikacyjnych, wyboistych muld i turbulencji.
Ostanie zawirowanie było spowodowane krytyką prasową – która ma prawne uzasadnienie. Miała też faktyczne podstawy[10]. Starosta Dębicki oraz Burmistrz Miasta Dębicy na krytykę prasową odpowiedzieli. Starosta z poszanowaniem obowiązującego prawa – czyli w ustawowym terminie[11]. Urzędnikom dębickiego magistratu, kwestie objęte krytyką prasową, najwidoczniej sprawiły trudności w przygotowaniu odpowiedzi, gdyż Burmistrz Miasta Dębicy, na krytykę odpowiedział ze zwłoką[12].
Można to uznać za sukces, gdyż na pismo skierowane do burmistrza Mateusza Kutrzeby dotyczące istotnej kwestii dla wydawcy „Dębickich Zeszytów Historycznych” – zawarcie umowy o wykorzystywanie Herbu Miasta Dębicy w logo DZH[13], na dalszy okres, pozostało bez odpowiedzi. Konsekwencją wspomnianej bezczynności była potrzeba wydatkowania środków na opracowanie nowego znaku graficznego oraz zmian na stronie internetowej. Ocenę postawy burmistrza pozostawiamy w gestii czytelników i mieszkańców Dębicy.
Dla pełniejszego obrazu warto dodać, że odpowiedź w sprawie dofinansowania tomu specjalnego DZH pt. „Dębica. Mieszkańcy, wydarzenia, walory filatelistyczne” (prace redakcyjne trwają) została udzielona dopiero po skierowaniu ponaglenia, a więc po 47 dniach. Forma i treść nadesłanej wiadomości nie wystawiają najlepszego świadectwa organowi, do którego skierowano prośbę.
Wydaje się, że Burmistrz Miasta Dębicy nie dostrzega, iż redakcja DZH popularyzuje zainteresowania i pasje lokalnych regionalistów. Ich aktywność może stanowić istotny element działań uspołeczniających i wzmacniających lokalną tożsamość. Czy burmistrz oraz podległy mu aparat administracyjny są świadomi tego potencjału?
Dębickie zeszyty na czarnej liście?
Odpowiedź brzmi: tak oraz, nie u wszystkich. Ponieważ uzasadnienie „tak” nie wpisuje się w cel tego artykułu, przejdźmy do przykładu, z którego wynika, że czasami jest inaczej. Pachnąca jeszcze farbą drukarską książka Sebastiana Graniczkowskiego[14] zawiera bogatą bibliografię[15]. Umożliwia ona każdemu zainteresowanemu zapoznanie się ze źródłami, na podstawie którego (których) autor dokonuje ocen oraz formułuje wnioski. To naukowe, rzetelne podejście badacza do opisywanych i komentowanych treści.
W wykazie literatury znajdują się dwie książki autora artykułu[16]. W pierwszej z nich, opartej na ówczesnym stanie wiedzy o dębickim towarzystwie gimnastycznym i jego członkach, sformułowany został m.in. wniosek, że część pierwsza jest podstawą wyjściową do poznania prawdziwej historii Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Dębicy[17]. Druga (Sokolim szlakiem) jest świadectwem potwierdzającym postawioną tezę – jeszcze w 2019 r. Udokumentowana źródłami historia Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, jest w istotnych wydarzeniach, inna niż dotychczas opisywano. Ta prawda (od marca 2022 r.) nie dotarła jeszcze do świadomości historyków – dębickich regionalistów. Z jakiego powodu? Autor nie zamierza dociekać.
Przykład zaczerpnięty z książki S. Graniczkowskiego pozwala optymistycznie mówić, że przeszkody utrudniające poznanie prawdy, jest w stanie zepchnąć na margines, rzetelny, naukowy warsztat badawczy. Takiego warsztatu najwyraźniej brakowało i brakuje nadal. Na tym przykładzie uwidacznia się potrzeba merytorycznej, przedkongresowej dyskusji o istniejącym stanie rzeczy. Politycy i politykierzy samorządowi wbrew faktom, nie mogą zniekształcać historii.
Turbulencji regionalnych ciąg dalszy
Spory w postrzeganiu rzeczywistości, są wpisane o obraz kształtujący minione dziesięciolecia w skali marko i mokro. To temat wielowątkowy. Jego rozwinięcie autor ograniczy do uwarunkowań na szczeblu samorządu powiatu i miasta. W ramach tego wątku poruszone zostaną niektóre kwestie, wpisujące się w problematykę regionalizmu.
Podstawą wyjściowa do rozważań są trzy zdarzenia. Ponieważ we wszystkich stroną jest autor (jako wydawca DZH), okoliczność ta wymusza „suche” nawiązanie do faktów.
W grudniu 2025 r. redakcja zwróciła się do Starosty Powiatowego w Dębicy o rozważnie możliwości sfinansowania druku (lub części) nakładu publikacji książkowej opartej na kronice Karola Ozgi. To osoba wpisująca się bogatym dorobkiem w idee przyświecające twórcom koncepcji regionalizmu. Kronika, a w zasadzie przewodnik, promuje znane, mniej znana i nieznane miejsca na terenie powiatu dębickiego, którym przypisać należy wartości edukacyjne w szerokim tego słowa znaczeniu.
Z nadesłanej odpowiedzi wynika, że „Starostwo Powiatowe nie ma możliwości formalno – prawnych zrealizowania przedmiotowej prośby”[18]. Prawo należy przestrzegać, bo to ważny czynnik kształtujący relacje społeczne. Jak w tych okolicznościach interpretować ustalenie, że z inicjatywy oraz na zlecenie Starostwa Powiatowego w Dębicy, w 2017 roku wydawnictwo z Rzeszowa, wydało album pt. „Zbytki ziemi dębickiej”. Prawdopodobnie koszty wydania albumu były dużo większe niż druk 100 egz. przewodnika, ułatwiającego poznanie nie tylko ciekawego przyrodniczo krajobrazu.
Nawiązanie do drugiego zdarzenia ma również kontekst finansowy, tym razem wydatki oszacowano na ok. 6.400 zł za 100 egz. To całkowity, przewidywany koszt wydania publikacji o tematyce filatelistycznej pt. „Dębica. Mieszkańcy, wydarzenia, walory filatelistyczne”. Do burmistrza Dębicy skierowana została pisemna prośba o rozważenie możliwości finansowego wsparcia tego przedsięwzięcia, które swój początek wzięło do inicjatywy regionalistów – członków Koła nr 14 Polskiego Związku Filatelistów w Dębicy.Po 47 dniach urzędnik magistratu wysłał wiadomość do wydawcy mailem, że „Gmina Miasto Dębica nie planuje udzielenia dofinansowania na realizację wskazanego przedsięwzięcia. Decyzja ta wynika z obowiązujących uwarunkowań budżetowych”. Z formalno-prawnego punktu widzenia sprawę rozpatrując, dodać należy, że urzędzik ten nie działał z upoważnienia burmistrza. To nie była informacja przekazana dla prasy, lecz wydawcy, który jest osobą fizyczną. Teraz można postawić pytanie: Czy burmistrz Dębicy Mateusz Kutrzeba będzie nadal współwydawcą Zeszytu Regionalnego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej? Tego dowiemy się niebawem. Ma takie prawo, można napisać więcej, to pożyteczna inicjatywa z punktu widzenia promocji miasta. W świetle obowiązującego prawa, uznanie administracyjne nie jest dowolne i podlega ustawowym ograniczeniom. Tymczasem stan faktyczny pozwala pisać różne scenariusze o przyczynach i braku poparcia tej inicjatywy dębickich filatelistów. Ponieważ zapowiedziano wcześniej nawiązywanie do faktów, przejdźmy do trzeciego zdarzenie w ramach tego wątku. Pod koniec stycznia 2026 r. wydawca DZH zwrócił się z prośbą do Burmistrza Miasta Dębicy, o wyrażenie zgody ma jednorazowe, niekomercyjne wykorzystanie herbu Miasta Dębica na znaczku pocztowym. W dniu 4 lutego Burmistrz Miasta Dębicy, złożył podpis pod pismem, które informuje o sposobie załatwienia sprawy. Pismo – bez liczby dziennika – zamieszczone jest w całości.
Pora na komentarz
Zdaniem prawnika, regionalisty i strony postępowania administracyjnego, sposób załatwienia prośby budzi wątpliwości autora. Oto kilka argumentów jako uzasadnienie. Brak liczby dziennika wskazuje, że wspomniane wcześniej pismo, nie zostało zarejestrowane. Zachodzi obawa, że nie będzie podlegać procedurze archiwizacji – inaczej mówiąc, sprawa trafi do niszczarki. Nie jest to obawa abstrakcyjna, lecz wynika z innych okoliczności, do których nie zachodzi potrzeba nawiązywania w tej chwili. Burmistrz Mateusz Kutrzeba w piśmie powołuje się na uchwałę Rady Miejskiej w Dębicy z 2006 r. Autor ustalił, że 12 stycznia 2015 r. ówczesny burmistrz Mariusz Szewczyk, wyraził zgodę na wykorzystanie herbu na znaczku pocztowym. Do wnioskodawcy — prezesa Koła nr 14 Polskiego Związku Filatelistycznego w Dębicy napisał m.in.: „Wierzę, że będzie to cenna inicjatywa, która będzie miała ogromne znaczenie dla promowania Dębicy i naszego regionu na skalę całego kraju”[19]. Ustalenie to prowadzi do wniosku, że w latach 2015 — 2026 w uchwale dokonano niekorzystnych zmian, które nie pozwalają na wyrażanie zgody, w przedmiocie wykorzystywania herbu Miasta Dębicy dla celów promocji miasta przez burmistrza. Czy uchwała stanowi, w jakich okolicznościach burmistrz może odmówić prawa do wykorzystywania herbu, pomimo uchwały Rady Miejskiej?Postawienie pytania wynika z faktu, że pomimo zgody (Uchwały Rady Miasta w Dębicy) burmistrz Mateusz Kutrzeba, administracyjną bezczynnością, uniemożliwił wydawcy Dębickich Zeszytów Historycznych skorzystania z prawa, do wykorzystywania herbu w redakcyjnym logo. Wspominano o tym wcześniej. Co na ten temat ma do powiedzenia burmistrz? Oczekujmy na ewentualne ustosunkowanie się burmistrza do podniesionych kwestii. Miejmy na uwadze, że Kodeks postępowania administracyjnego[20] w art. 65 w § 1. stanowi: Jeżeli organ administracji publicznej, do którego podanie wniesiono, jest niewłaściwy w sprawie, niezwłocznie przekazuje je do organu właściwego, zawiadamiając jednocześnie o tym wnoszącego podanie. Zawiadomienie o przekazaniu powinno zawierać uzasadnienie. Taka czynność nie miała miejsca. Z jakiego powodu? Nie czas na spekulacje na ten temat.
Optymistyczne akcenty
W pierwszej kolejności wykazane zostaną te, które mających charakter ogólny. Wydaje się, że dostatecznie jasno wykazano, że urzędnicza bezduszność do inicjatyw regionalistów, musi być eliminowana poprzez wykazywanie korzyści społecznych z ich aktywności. Regionaliści jako osoby o różnorakich zainteresowaniach, działające na rzecz dobra wspólnego, nie mogą być traktowani przedmiotowo. To czytelny sygnał, który powinien być zauważony w przedkongresowej dyskusji i znaleźć szersze odzwierciedlenie w regionalnych mediach.Trudno przewidzieć, czy ten ogólnie nakreślony kierunek, będzie miał odzwierciedlenie w dyskusji. Harmonogram przygotowań do Kongresu przewiduje, do maja 2026 r. organizację Powiatowych Sejmików Regionalnych oraz wybór delegatów, na sejmik wojewódzki. Redakcja DZH – w miarę możliwości — przybliża miejscowych regionalistów, jako kandydatów na delegatów na Kongres, który odbędzie się jesienią 2026 r. w Poznaniu. Autor z zadowoleniem komunikuje, że grono ubiegłorocznych kandydatów[21] wzbogaciło się o nowe nazwiska, m.in.: inż. Mariana Dybowskiego, dr. Kazimierza Mazura, Arletę (Cminę) Kulczycką. To efekt wycieczek historyczno-krajoznawczych, które jako członek zarządu Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej organizował w 2025 r. Karol Ozga. Więcej o tych osobach będzie można dowiedzieć się z kolejnego tomu DZH, który jest w ostatniej fazie przygotowań do nadania mu ostatecznego kształtu. Jego udostępnienia w postaci elektronicznej (e‑book) nastąpi niebawem. Jeżeli publikacja pojawi się drukiem, planowane jest spotkanie z autorem kroniki – Karolem Ozgą. Okoliczności wskazują, że autorskie spotkanie, połączone zostanie ze spotkaniem regionalistów z terenu powiatu. Gdzie to spotkanie będzie miało miejsce? Wiele argumentów przemawia za Braciejową, gdzie znajduje się Muzeum Wsi Polskiej.
Redakcyjny optymizm wzmacnia fakt, że udało się rozwiązać problem z godnym upamiętnieniem osób, które – w ocenie Redakcji DZH – zasługują na wyróżnienie jako regionaliści. Za roku 2024 wyróżnienie to przyznano Januszowi Urbanikowi – prezesowi firmy VENTOR, za rok 2025 Karolowi Ozdze – osobie o ciekawym życiorysie i regionaliście. Poczta Polska dla upamiętnienia wyróżnień redakcji DZH wydała dwa znaczki pocztowe. Fakt, że na znaczkach tych znalazło się logo Kongresu Regionalizmu Polskiego 2026, wyróżnieniom tym nadaje szczególne znaczenie. CDN.
[1] Regionalizm, PWN Encyklopedia, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/regionalizm;3966709.html, dostęp 30.01.2026.
[2] Ruch Stowarzyszeń Regionalnych RP, https://tpzk.eu/regionalizm/ruch-stowarzyszen-regionalnych-rp/, dostęp 30.01.2026.
[3] Tamże.
[4] J. Swół, Sokolim szlakiem, nakł. aut., Dębica 2020, s. 172 i nast., (e‑book) https://zeszytydebickie.pl/biblioteczka/?numerStrony=2, dostęp 30.01.2026
[5] Zob. W. Grych, Dębickie kalendarium cz. 2. (pod zaborem austriackim 1772–1918),[w:] Zeszyt Regionalny Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej, red. J. Dymitrowski, Wyd. TPZD, współwydawca Marek Rączka Wójt Gminy Żyraków, Dębica 2024, s. 277 i nast.
[6] II Cele i formy działania, § 7.
[7] Zob. Zespół redakcyjny i współpracownicy, https://zeszytydebickie.pl/redakcja/, dostęp 31.01.2026.
[8] J. Swół, Kongres Regionalizmu Polskiego w Poznaniu 2026. Potrzeby i nadzieje z tym związane, https://zeszytydebickie.pl/2026/01/16/kongres-regionalizmu-polskiego-w-poznaniu-2026-potrzeby-i-nadzieje-z-nim-zwiazane/, opublikowano 16.01.2026.
[9] Prasoznawcze spojrzenie na znaczenie lokalnych czasopism historycznych na przykładzie periodyku „Dębickie Zeszyty Historyczne”, https://zeszytydebickie.pl/2025/02/01/prasoznawcze-spojrzenie-na-znaczenie-lokalnych-czasopism-historycznych-na-przykladzie-periodyku-debickie-zeszyty-historyczne/, opublikowano 1.02.2025.
[10] J. Swół, Bez komentarza, chociaż krytycznie, https://zeszytydebickie.pl/2025/01/21/bez-komentarza-chociaz-krytycznie/, opublikowano 21.01.2025.
[11] Starosta na krytykę odpowiedział, https://zeszytydebickie.pl/2025/02/14/starosta-na-krytyke-odpowiedzial/, opublikowano 14.02.2025 r.
[12] Burmistrz Miasta Dębicy na krytykę także odpowiedział, https://zeszytydebickie.pl/2025/03/10/burmistrz-miasta-debicy-na-krytyke-takze-odpowiedzial/, opublikowano 10.03.2025. Zob. J. Swół, Echa krytyki prasowej, https://zeszytydebickie.pl/category/aktualnosci/page/2/, opublikowano 18.04.2025.
[13] Wydawca złożył pismo w tej sprawie 8 maja 2024 r.
[14] S. Graniczkowski, Dębicka prasa polityczna 1932–1936, Wyd. Księgarnia Akademicka, Kraków-Dębica 2025.
[15] Tamże, s.99–115.
[16] J. Swół, Dębicki Sokół. Znana i mniej znana historia,cz.1., Dębica 2020; J. Swół, Sokolim szlakiem, Dębica 2022,(e‑booki) https://zeszytydebickie.pl/biblioteczka/?numerStrony=2, https://zeszytydebickie.pl/biblioteczka/?numerStrony=3, dostęp 13.02.2026.
[17] J. Swół. Dębicki Sokół, Znana …, wyd., cyt., s.195–196.
[18] Pismo WK. 0533..9.2025, z dnia 18.12.2025.
[19] Skan pisma P.B 0542.1.2015 KS, z dnia 12 stycznia 2015 w posiadaniu autora.
[20] Ustawa z dnia 16 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego, t.j. Dz.U.2025, poz. 1691.
[21] E. Zygmunt, J. Swół, Kandydaci z Dębicy i powiatu na Kongres Regionalizmu Polskiego 2026, https://zeszytydebickie.pl/2025/10/02/kandydaci-z-debicy-i-powiatu-na-kongres-regionalizmu-polskiego-2026/, opublikowano 2.10.2025.




