Menu close

Regionaliści z Dębicy i powiatu w działaniu

Jan Swół

Zbliżający się Kongres Regionalizmu Polskiego 2026 w Poznaniu skła­nia do ponow­ne­go namy­słu nad kon­dy­cją współ­cze­sne­go regio­na­li­zmu. Mimo boga­te­go dorob­ku i rosną­cej licz­by ini­cja­tyw oddol­nych, stan wie­dzy o real­nych wyzwa­niach, z jaki­mi mie­rzą się oso­by zaan­ga­żo­wa­ne w dzia­ła­nia na rzecz swo­ich „małych ojczyzn”, wciąż pozo­sta­je nie­wy­star­cza­ją­cy. Analiza potrzeb, moż­li­wo­ści oraz uwa­run­ko­wań prawno‑instytucjonalnych poka­zu­je, że lokal­ne śro­do­wi­ska funk­cjo­nu­ją czę­sto w warun­kach nie­do­pa­so­wa­nych do ska­li ich ambi­cji i spo­łecz­ne­go zaan­ga­żo­wa­nia.

Regionaliści — nie­rzad­ko dzia­ła­ją­cy bez obcią­ża­nia budże­tów gmin — wyko­nu­ją ogrom­ną pra­cę na rzecz pro­mo­cji i ochro­ny dzie­dzic­twa lokal­ne­go. Mimo to ich wysił­ki nie zawsze spo­ty­ka­ją się z nale­ży­tą uwa­gą i wspar­ciem. Można odnieść wra­że­nie, że sta­ro­sto­wie, bur­mi­strzo­wie i wój­to­wie, choć dys­po­nu­ją środ­ka­mi prze­zna­czo­ny­mi na roz­wój samo­rząd­no­ści lokal­nej, nie zawsze dostrze­ga­ją poten­cjał tkwią­cy w aktyw­nych miesz­kań­cach — zwłasz­cza gdy dzia­ła­nia te nie prze­kła­da­ją się bez­po­śred­nio na bie­żą­ce cele poli­tycz­ne.

Niniejszy wstęp ma zaini­cjo­wać otwar­tą dys­ku­sję nad rolą regio­na­li­stów i warun­ka­mi, w jakich funk­cjo­nu­ją. Autor z zain­te­re­so­wa­niem ocze­ku­je na gło­sy pole­micz­ne, a DZH pozo­sta­ją goto­we do dal­szej wymia­ny poglą­dów.

Co kry­je się pod hasłem regio­na­lizm?

Regionalizm ozna­cza zespół dzia­łań podej­mo­wa­nych przez spo­łecz­ność zamiesz­ku­ją­cą okre­ślo­ne tery­to­rium, któ­re wzmac­nia­ją jej odręb­ność, toż­sa­mość i wewnętrz­ną spój­ność. W uję­ciu ency­klo­pe­dycz­nym obej­mu­je on aktyw­ność poli­tycz­ną, spo­łecz­ną, kul­tu­ro­wą, gospo­dar­czą i ide­olo­gicz­ną, wyni­ka­ją­cą z sil­nej iden­ty­fi­ka­cji miesz­kań­ców z lokal­ny­mi wzor­ca­mi kul­tu­ro­wy­mi, języ­ko­wy­mi, etnicz­ny­mi czy reli­gij­ny­mi. Działania te mają cha­rak­ter świa­do­my i ukie­run­ko­wa­ny, a ich celem jest roz­wi­ja­nie wię­zi spo­łecz­nych oraz budo­wa­nie wspól­no­ty[1].

W dobie łatwe­go dostę­pu do infor­ma­cji poję­cie regio­na­li­zmu moż­na lepiej zro­zu­mieć, odwo­łu­jąc się do przy­kła­dów prak­tycz­nych. Ruch Stowarzyszeń Regionalnych Rzeczypospolitej Polskiej, pre­zen­tu­jąc na swo­jej stro­nie inter­ne­to­wej[2] cele i for­my aktyw­no­ści orga­ni­za­cji regio­nal­nych, nada­je temu ter­mi­no­wi wymiar ope­ra­cyj­ny. Pokazuje, jak idee regio­na­li­zmu prze­kła­da­ją się na kon­kret­ne dzia­ła­nia: ochro­nę dzie­dzic­twa kul­tu­ro­we­go, roz­wój lokal­nych ini­cja­tyw, wzmac­nia­nie toż­sa­mo­ści miesz­kań­ców czy wspie­ra­nie edu­ka­cji regio­nal­nej.

Aleksander Patkowski (1890–1942), okre­śla­ny jako ojciec regio­na­li­zmu pol­skie­go, był pro­pa­ga­to­rem idei otwar­te­go i aktyw­ne­go spo­łe­czeń­stwa oby­wa­tel­skie­go, peda­go­giem oraz pisa­rzem. Stworzył pol­ską odmia­nę regio­na­li­zmu jako ruchu umy­sło­we­go, któ­re­go celem był roz­wój kul­tu­ral­ny, gospo­dar­czy i spo­łecz­ny pro­win­cji. Ruch ten wyra­stał z umi­ło­wa­nia zie­mi rodzin­nej, sza­cun­ku dla jej histo­rii, tra­dy­cji i miesz­kań­ców. Patkowski, kie­ru­jąc się zasa­dą „od pozna­nia swo­je­go regio­nu do pozna­nia swo­je­go kra­ju”, kon­se­kwent­nie krze­wił idee kra­jo­znaw­stwa i regio­na­li­zmu[3].

Wyniki badań nauko­wych[4] pozwa­la­ją przy­pusz­czać, że tak rozu­mia­ny regio­na­lizm poja­wił się w Dębicy jesz­cze w okre­sie, gdy Polski nie było na poli­tycz­nych mapach Europy. Polskie Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” w Dębicy moż­na uznać za pre­kur­so­ra aktyw­ne­go wypo­czyn­ku. Poprzez orga­ni­zo­wa­nie wycie­czek, zabaw, udział w zlo­tach soko­lich i inne dzia­ła­nia inte­gra­cyj­ne two­rzo­no warun­ki sprzy­ja­ją­ce zbli­że­niu róż­nych warstw spo­łecz­nych. Najstarsze udo­ku­men­to­wa­ne infor­ma­cje o tej dzia­łal­no­ści pocho­dzą z 1896 roku. Wydaje się jed­nak, że współ­cze­śnie sta­tu­to­we dzia­ła­nia dębic­kich dru­hów „Sokoła” bywa­ją czę­sto błęd­nie inter­pre­to­wa­ne[5] — choć to zagad­nie­nie wyma­ga odręb­nych roz­wa­żań.

Regionalizm we współ­cze­snym uję­ciu to świa­do­me, odpo­wie­dzial­ne dzia­ła­nie na rzecz wła­snej „małej ojczy­zny” – jej dzie­dzic­twa, kul­tu­ry, pamię­ci histo­rycz­nej i roz­wo­ju spo­łecz­ne­go. Statut Ruchu Stowarzyszeń Regionalnych Rzeczypospolitej Polskiej pod­kre­śla, że do naj­waż­niej­szych celów nale­żą:

  1. Rozwijanie idei regio­na­li­zmu.
  2. Kształtowanie i utrwa­la­nie toż­sa­mo­ści naro­do­wej.
  3. Wspomaganie dzia­łal­no­ści sto­wa­rzy­szeń regio­nal­nych oraz wspie­ra­nie powsta­wa­nia nowych.
  4. Zwiększanie roli sto­wa­rzy­szeń regio­nal­nych w kre­owa­niu życia spo­łecz­ne­go.
  5. Wyzwalanie aktyw­no­ści spo­łecz­no­ści lokal­nych.
  6. Szerzenie idei służ­by spo­łecz­nej na rzecz ochro­ny dzie­dzic­twa naro­do­we­go[6].

Działania te uzu­peł­nia­ją usta­wo­we zada­nia samo­rzą­dów, choć nie będą tu one szcze­gó­ło­wo oma­wia­ne. Osoby anga­żu­ją­ce się w pra­cę na rzecz spo­łecz­no­ści lokal­nych powin­ny znać zakres tych zadań, ponie­waż brak odpo­wied­niej wie­dzy wśród regio­na­li­stów bywa wyko­rzy­sty­wa­ny przez wła­dze samo­rzą­do­we do mar­gi­na­li­zo­wa­nia oddol­nych ini­cja­tyw. Taka sytu­acja nie sprzy­ja roz­wo­jo­wi idei regio­na­li­zmu i osła­bia poten­cjał lokal­nych śro­do­wisk.

 

  

Od wykła­du do przy­kła­du

Redakcja Dębickich Zeszytów Historycznych coraz sku­tecz­niej wpi­su­je się w rolę pra­sy przy­bli­ża­ją­cej tego rodza­ju dzia­ła­nia. Dzieje się tak m.in. dzię­ki Współpracownikom redak­cji, któ­rzy – kie­dy zacho­dzi taka potrze­ba – dzie­lą się swo­ją wszech­stron­ną wie­dzą i boga­tym doświad­cze­niem[7]. W imie­niu wła­snym oraz całe­go zespo­łu redak­cyj­ne­go jeste­śmy za tę pomoc wdzięcz­ni. Dziękujemy. W tym sło­wie mie­ści się wszyst­ko to, co pod­po­wia­da wyobraź­nia.

Od roku 2025 uzy­sku­je­my cen­ne wspar­cie i ugrun­to­wu­je­my nasze dzien­ni­kar­skie doświad­cze­nie dzię­ki współ­pra­cy z prof. Ryszardem Kowalczykiem z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Profesor jest koor­dy­na­to­rem przy­go­to­wań do Kongresu Regionalizmu Polskiego w Poznaniu w 2026 roku. Pomoc ze stro­ny Pana Profesora – któ­rej autor nie będzie tu szcze­gó­ło­wo opi­sy­wał – pozwo­li­ła redak­cji zwró­cić uwa­gę na oso­by, któ­re na wie­le spo­so­bów, swo­ją aktyw­no­ścią, wpi­su­ją się w to, co skła­da się na poję­cie regio­na­li­zmu oraz doro­bek w ramach tej dzia­łal­no­ści.

W stycz­nio­wym arty­ku­le przed­sta­wi­li­śmy, co robi­my i co uda­ło nam się dotych­czas osią­gnąć[8]. Nasze dzia­ła­nia zosta­ły zauwa­żo­ne w Warszawie, we Wrocławiu, w Ropczycach[9] i oczy­wi­ście w Poznaniu. Natomiast infor­ma­cje o tym, co bada­my i o czym pisze­my, z tru­dem docie­ra­ją do miesz­kań­ców powia­tu i samej Dębicy. Z jakie­go powo­du? Posługując się ter­mi­no­lo­gią z zakre­su tury­sty­ki i rekre­acji: naj­wi­docz­niej z powo­du prze­szkód komu­ni­ka­cyj­nych, wybo­istych muld i tur­bu­len­cji.

Ostanie zawi­ro­wa­nie było spo­wo­do­wa­ne kry­ty­ką pra­so­wą – któ­ra ma praw­ne uza­sad­nie­nie. Miała też fak­tycz­ne pod­sta­wy[10]. Starosta Dębicki oraz Burmistrz Miasta Dębicy na kry­ty­kę pra­so­wą odpo­wie­dzie­li. Starosta z posza­no­wa­niem obo­wią­zu­ją­ce­go pra­wa – czy­li w usta­wo­wym ter­mi­nie[11]. Urzędnikom dębic­kie­go magi­stra­tu, kwe­stie obję­te kry­ty­ką pra­so­wą, naj­wi­docz­niej spra­wi­ły trud­no­ści w przy­go­to­wa­niu odpo­wie­dzi, gdyż Burmistrz Miasta Dębicy, na kry­ty­kę odpo­wie­dział ze zwło­ką[12].

Można to uznać za suk­ces, gdyż na pismo skie­ro­wa­ne do bur­mi­strza Mateusza Kutrzeby doty­czą­ce istot­nej kwe­stii dla wydaw­cy „Dębickich Zeszytów Historycznych” – zawar­cie umo­wy o wyko­rzy­sty­wa­nie Herbu Miasta Dębicy w logo DZH[13], na dal­szy okres, pozo­sta­ło bez odpo­wie­dzi. Konsekwencją wspo­mnia­nej bez­czyn­no­ści była potrze­ba wydat­ko­wa­nia środ­ków na opra­co­wa­nie nowe­go zna­ku gra­ficz­ne­go oraz zmian na stro­nie inter­ne­to­wej. Ocenę posta­wy bur­mi­strza pozo­sta­wia­my w gestii czy­tel­ni­ków i miesz­kań­ców Dębicy.

 

 

 

Dla peł­niej­sze­go obra­zu war­to dodać, że odpo­wiedź w spra­wie dofi­nan­so­wa­nia tomu spe­cjal­ne­go DZH pt. „Dębica. Mieszkańcy, wyda­rze­nia, walo­ry fila­te­li­stycz­ne” (pra­ce redak­cyj­ne trwa­ją) zosta­ła udzie­lo­na dopie­ro po skie­ro­wa­niu pona­gle­nia, a więc po 47 dniach. Forma i treść nade­sła­nej wia­do­mo­ści nie wysta­wia­ją naj­lep­sze­go świa­dec­twa orga­no­wi, do któ­re­go skie­ro­wa­no proś­bę.

Wydaje się, że Burmistrz Miasta Dębicy nie dostrze­ga, iż redak­cja DZH popu­la­ry­zu­je zain­te­re­so­wa­nia i pasje lokal­nych regio­na­li­stów. Ich aktyw­ność może sta­no­wić istot­ny ele­ment dzia­łań uspo­łecz­nia­ją­cych i wzmac­nia­ją­cych lokal­ną toż­sa­mość. Czy bur­mistrz oraz pod­le­gły mu apa­rat admi­ni­stra­cyj­ny są świa­do­mi tego poten­cja­łu?

Dębickie zeszy­ty na czar­nej liście?

Odpowiedź brzmi: tak oraz, nie u wszyst­kich. Ponieważ uza­sad­nie­nie „tak” nie wpi­su­je się w cel tego arty­ku­łu, przejdź­my do przy­kła­du, z któ­re­go wyni­ka, że cza­sa­mi jest ina­czej. Pachnąca jesz­cze far­bą dru­kar­ską książ­ka Sebastiana Graniczkowskiego[14] zawie­ra boga­tą biblio­gra­fię[15]. Umożliwia ona każ­de­mu zain­te­re­so­wa­ne­mu zapo­zna­nie się ze źró­dła­mi, na pod­sta­wie któ­re­go (któ­rych) autor doko­nu­je ocen oraz for­mu­łu­je wnio­ski. To nauko­we, rze­tel­ne podej­ście bada­cza do opi­sy­wa­nych i komen­to­wa­nych tre­ści.

W wyka­zie lite­ra­tu­ry znaj­du­ją się dwie książ­ki auto­ra arty­ku­łu[16]. W pierw­szej z nich, opar­tej na ówcze­snym sta­nie wie­dzy o dębic­kim towa­rzy­stwie gim­na­stycz­nym i jego człon­kach, sfor­mu­ło­wa­ny został m.in. wnio­sek, że część pierw­sza jest pod­sta­wą wyj­ścio­wą do pozna­nia praw­dzi­wej histo­rii Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” w Dębicy[17]. Druga (Sokolim szla­kiem) jest świa­dec­twem potwier­dza­ją­cym posta­wio­ną tezę – jesz­cze w 2019 r. Udokumentowana źró­dła­mi histo­ria Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”, jest w istot­nych wyda­rze­niach, inna niż dotych­czas opi­sy­wa­no. Ta praw­da (od mar­ca 2022 r.) nie dotar­ła jesz­cze do świa­do­mo­ści histo­ry­ków – dębic­kich regio­na­li­stów. Z jakie­go powo­du? Autor nie zamie­rza docie­kać.

Przykład zaczerp­nię­ty z książ­ki S. Graniczkowskiego pozwa­la opty­mi­stycz­nie mówić, że prze­szko­dy utrud­nia­ją­ce pozna­nie praw­dy, jest w sta­nie zepchnąć na mar­gi­nes, rze­tel­ny, nauko­wy warsz­tat badaw­czy. Takiego warsz­ta­tu naj­wy­raź­niej bra­ko­wa­ło i bra­ku­je nadal. Na tym przy­kła­dzie uwi­dacz­nia się potrze­ba mery­to­rycz­nej, przed­kon­gre­so­wej dys­ku­sji o ist­nie­ją­cym sta­nie rze­czy. Politycy i poli­ty­kie­rzy samo­rzą­do­wi wbrew fak­tom, nie mogą znie­kształ­cać histo­rii.

Turbulencji regio­nal­nych ciąg dal­szy

 Spory w postrze­ga­niu rze­czy­wi­sto­ści, są wpi­sa­ne o obraz kształ­tu­ją­cy minio­ne dzie­się­cio­le­cia w ska­li mar­ko i mokro. To temat wie­lo­wąt­ko­wy. Jego roz­wi­nię­cie autor ogra­ni­czy do uwa­run­ko­wań na szcze­blu samo­rzą­du powia­tu i mia­sta. W ramach tego wąt­ku poru­szo­ne zosta­ną nie­któ­re kwe­stie, wpi­su­ją­ce się w pro­ble­ma­ty­kę regio­na­li­zmu.

Podstawą wyj­ścio­wa do roz­wa­żań są trzy zda­rze­nia. Ponieważ we wszyst­kich stro­ną jest autor (jako wydaw­ca DZH), oko­licz­ność ta wymu­sza „suche” nawią­za­nie do fak­tów.

W grud­niu 2025 r. redak­cja zwró­ci­ła się do Starosty Powiatowego w Dębicy o roz­waż­nie moż­li­wo­ści sfi­nan­so­wa­nia dru­ku (lub czę­ści) nakła­du publi­ka­cji książ­ko­wej opar­tej na kro­ni­ce Karola Ozgi. To oso­ba wpi­su­ją­ca się boga­tym dorob­kiem w idee przy­świe­ca­ją­ce twór­com kon­cep­cji regio­na­li­zmu. Kronika, a w zasa­dzie prze­wod­nik, pro­mu­je zna­ne, mniej zna­na i nie­zna­ne miej­sca na tere­nie powia­tu dębic­kie­go, któ­rym przy­pi­sać nale­ży war­to­ści edu­ka­cyj­ne w sze­ro­kim tego sło­wa zna­cze­niu.

Z nade­sła­nej odpo­wie­dzi wyni­ka, że „Starostwo Powiatowe nie ma moż­li­wo­ści for­mal­no – praw­nych zre­ali­zo­wa­nia przed­mio­to­wej proś­by”[18]. Prawo nale­ży prze­strze­gać, bo to waż­ny czyn­nik kształ­tu­ją­cy rela­cje spo­łecz­ne. Jak w tych oko­licz­no­ściach inter­pre­to­wać usta­le­nie, że z ini­cja­ty­wy oraz na zle­ce­nie Starostwa Powiatowego w Dębicy, w 2017 roku wydaw­nic­two z Rzeszowa, wyda­ło album pt. „Zbytki zie­mi dębic­kiej”. Prawdopodobnie kosz­ty wyda­nia albu­mu były dużo więk­sze niż druk 100 egz. prze­wod­ni­ka, uła­twia­ją­ce­go pozna­nie nie tyl­ko cie­ka­we­go przy­rod­ni­czo kra­jo­bra­zu.

Nawiązanie do dru­gie­go zda­rze­nia ma rów­nież kon­tekst finan­so­wy, tym razem wydat­ki osza­co­wa­no na ok. 6.400 zł za 100 egz. To cał­ko­wi­ty, prze­wi­dy­wa­ny koszt wyda­nia publi­ka­cji o tema­ty­ce fila­te­li­stycz­nej pt. „Dębica. Mieszkańcy, wyda­rze­nia, walo­ry fila­te­li­stycz­ne”. Do bur­mi­strza Dębicy skie­ro­wa­na zosta­ła pisem­na proś­ba o roz­wa­że­nie moż­li­wo­ści finan­so­we­go wspar­cia tego przed­się­wzię­cia, któ­re swój począ­tek wzię­ło do ini­cja­ty­wy regio­na­li­stów – człon­ków Koła nr 14 Polskiego Związku Filatelistów w Dębicy.Po 47 dniach urzęd­nik magi­stra­tu wysłał wia­do­mość do wydaw­cy mailem, że „Gmina Miasto Dębica nie pla­nu­je udzie­le­nia dofi­nan­so­wa­nia na reali­za­cję wska­za­ne­go przed­się­wzię­cia. Decyzja ta wyni­ka z obo­wią­zu­ją­cych uwa­run­ko­wań budże­to­wych”. Z for­mal­no-praw­ne­go punk­tu widze­nia spra­wę roz­pa­tru­jąc, dodać nale­ży, że urzę­dzik ten nie dzia­łał z upo­waż­nie­nia bur­mi­strza. To nie była infor­ma­cja prze­ka­za­na dla pra­sy, lecz wydaw­cy, któ­ry jest oso­bą fizycz­ną. Teraz moż­na posta­wić pyta­nie: Czy bur­mistrz Dębicy Mateusz Kutrzeba będzie nadal współ­wy­daw­cą Zeszytu Regionalnego Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej? Tego dowie­my się nie­ba­wem. Ma takie pra­wo, moż­na napi­sać wię­cej, to poży­tecz­na ini­cja­ty­wa z punk­tu widze­nia pro­mo­cji mia­sta. W świe­tle obo­wią­zu­ją­ce­go pra­wa, uzna­nie admi­ni­stra­cyj­ne nie jest dowol­ne i pod­le­ga usta­wo­wym ogra­ni­cze­niom. Tymczasem stan fak­tycz­ny pozwa­la pisać róż­ne sce­na­riu­sze o przy­czy­nach i bra­ku popar­cia tej ini­cja­ty­wy dębic­kich fila­te­li­stów. Ponieważ zapo­wie­dzia­no wcze­śniej nawią­zy­wa­nie do fak­tów, przejdź­my do trze­cie­go zda­rze­nie w ramach tego wąt­ku. Pod koniec stycz­nia 2026 r. wydaw­ca DZH zwró­cił się z proś­bą do Burmistrza Miasta Dębicy, o wyra­że­nie zgo­dy ma jed­no­ra­zo­we, nie­ko­mer­cyj­ne wyko­rzy­sta­nie her­bu Miasta Dębica na znacz­ku pocz­to­wym. W dniu 4 lute­go Burmistrz Miasta Dębicy, zło­żył pod­pis pod pismem, któ­re infor­mu­je o spo­so­bie zała­twie­nia spra­wy. Pismo – bez licz­by dzien­ni­ka – zamiesz­czo­ne jest w cało­ści.

picture_as_pdf Dokument PDF

Jeśli PDF nie ładu­je się popraw­nie, otwórz w nowej kar­cie lub pobierz plik.

 

Pora na komen­tarz 

Zdaniem praw­ni­ka, regio­na­li­sty i stro­ny postę­po­wa­nia admi­ni­stra­cyj­ne­go, spo­sób zała­twie­nia proś­by budzi wąt­pli­wo­ści auto­ra. Oto kil­ka argu­men­tów jako uza­sad­nie­nie. Brak licz­by dzien­ni­ka wska­zu­je, że wspo­mnia­ne wcze­śniej pismo, nie zosta­ło zare­je­stro­wa­ne. Zachodzi oba­wa, że nie będzie pod­le­gać pro­ce­du­rze archi­wi­za­cji – ina­czej mówiąc, spra­wa tra­fi do nisz­czar­ki. Nie jest to oba­wa abs­trak­cyj­na, lecz wyni­ka z innych oko­licz­no­ści, do któ­rych nie zacho­dzi potrze­ba nawią­zy­wa­nia w tej chwi­li. Burmistrz Mateusz Kutrzeba w piśmie powo­łu­je się na uchwa­łę Rady Miejskiej w Dębicy z 2006 r. Autor usta­lił, że 12 stycz­nia 2015 r. ówcze­sny bur­mistrz Mariusz Szewczyk, wyra­ził zgo­dę na wyko­rzy­sta­nie her­bu na znacz­ku pocz­to­wym. Do wnio­sko­daw­cy — pre­ze­sa Koła nr 14 Polskiego Związku Filatelistycznego w Dębicy napi­sał m.in.: „Wierzę, że będzie to cen­na ini­cja­ty­wa, któ­ra będzie mia­ła ogrom­ne zna­cze­nie dla pro­mo­wa­nia Dębicy i nasze­go regio­nu na ska­lę całe­go kra­ju”[19]. Ustalenie to pro­wa­dzi do wnio­sku, że w latach 2015 — 2026 w uchwa­le doko­na­no nie­ko­rzyst­nych zmian, któ­re nie pozwa­la­ją na wyra­ża­nie zgo­dy, w przed­mio­cie wyko­rzy­sty­wa­nia her­bu Miasta Dębicy dla celów pro­mo­cji mia­sta przez bur­mi­strza. Czy uchwa­ła sta­no­wi, w jakich oko­licz­no­ściach bur­mistrz może odmó­wić pra­wa do wyko­rzy­sty­wa­nia her­bu, pomi­mo uchwa­ły Rady Miejskiej?Postawienie pyta­nia wyni­ka z fak­tu, że pomi­mo zgo­dy (Uchwały Rady Miasta w Dębicy) bur­mistrz Mateusz Kutrzeba, admi­ni­stra­cyj­ną bez­czyn­no­ścią, unie­moż­li­wił wydaw­cy Dębickich Zeszytów Historycznych sko­rzy­sta­nia z pra­wa, do wyko­rzy­sty­wa­nia her­bu w redak­cyj­nym logo. Wspominano o tym wcze­śniej. Co na ten temat ma do powie­dze­nia bur­mistrz? Oczekujmy na ewen­tu­al­ne usto­sun­ko­wa­nie się bur­mi­strza do pod­nie­sio­nych kwe­stii. Miejmy na uwa­dze, że Kodeks postę­po­wa­nia admi­ni­stra­cyj­ne­go[20] w art. 65 w § 1. sta­no­wi: Jeżeli organ admi­ni­stra­cji publicz­nej, do któ­re­go poda­nie wnie­sio­no, jest nie­wła­ści­wy w spra­wie, nie­zwłocz­nie prze­ka­zu­je je do orga­nu wła­ści­we­go, zawia­da­mia­jąc jed­no­cze­śnie o tym wno­szą­ce­go poda­nie. Zawiadomienie o prze­ka­za­niu powin­no zawie­rać uza­sad­nie­nie. Taka czyn­ność nie mia­ła miej­sca. Z jakie­go powo­du? Nie czas na spe­ku­la­cje na ten temat.

Optymistyczne akcen­ty

W pierw­szej kolej­no­ści wyka­za­ne zosta­ną te, któ­re mają­cych cha­rak­ter ogól­ny. Wydaje się, że dosta­tecz­nie jasno wyka­za­no, że urzęd­ni­cza bez­dusz­ność do ini­cja­tyw regio­na­li­stów, musi być eli­mi­no­wa­na poprzez wyka­zy­wa­nie korzy­ści spo­łecz­nych z ich aktyw­no­ści. Regionaliści jako oso­by o róż­no­ra­kich zain­te­re­so­wa­niach, dzia­ła­ją­ce na rzecz dobra wspól­ne­go, nie mogą być trak­to­wa­ni przed­mio­to­wo. To czy­tel­ny sygnał, któ­ry powi­nien być zauwa­żo­ny w przed­kon­gre­so­wej dys­ku­sji i zna­leźć szer­sze odzwier­cie­dle­nie w regio­nal­nych mediach.Trudno prze­wi­dzieć, czy ten ogól­nie nakre­ślo­ny kie­ru­nek, będzie miał odzwier­cie­dle­nie w dys­ku­sji. Harmonogram przy­go­to­wań do Kongresu prze­wi­du­je, do maja 2026 r. orga­ni­za­cję Powiatowych Sejmików Regionalnych oraz wybór dele­ga­tów, na sej­mik woje­wódz­ki. Redakcja DZH – w mia­rę moż­li­wo­ści — przy­bli­ża miej­sco­wych regio­na­li­stów, jako kan­dy­da­tów na dele­ga­tów na Kongres, któ­ry odbę­dzie się jesie­nią 2026 r. w Poznaniu.    Autor z zado­wo­le­niem komu­ni­ku­je, że gro­no ubie­gło­rocz­nych kan­dy­da­tów[21] wzbo­ga­ci­ło się o nowe nazwi­ska, m.in.: inż. Mariana Dybowskiego, dr. Kazimierza Mazura, Arletę (Cminę) Kulczycką. To efekt wycie­czek histo­rycz­no-kra­jo­znaw­czych, któ­re jako czło­nek zarzą­du Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej orga­ni­zo­wał w 2025 r. Karol Ozga. Więcej o tych oso­bach będzie moż­na dowie­dzieć się z kolej­ne­go tomu DZH, któ­ry jest w ostat­niej fazie przy­go­to­wań do nada­nia mu osta­tecz­ne­go kształ­tu. Jego udo­stęp­nie­nia w posta­ci elek­tro­nicz­nej (e‑book) nastą­pi nie­ba­wem. Jeżeli publi­ka­cja poja­wi się dru­kiem, pla­no­wa­ne jest spo­tka­nie z auto­rem kro­ni­ki – Karolem Ozgą. Okoliczności wska­zu­ją, że autor­skie spo­tka­nie, połą­czo­ne zosta­nie ze spo­tka­niem regio­na­li­stów z tere­nu powia­tu. Gdzie to spo­tka­nie będzie mia­ło miej­sce? Wiele argu­men­tów prze­ma­wia za Braciejową, gdzie znaj­du­je się Muzeum Wsi Polskiej.

 

 

 

Redakcyjny opty­mizm wzmac­nia fakt, że uda­ło się roz­wią­zać pro­blem z god­nym upa­mięt­nie­niem osób, któ­re – w oce­nie Redakcji DZH – zasłu­gu­ją na wyróż­nie­nie jako regio­na­li­ści. Za roku 2024 wyróż­nie­nie to przy­zna­no Januszowi Urbanikowi – pre­ze­so­wi fir­my VENTOR, za rok 2025 Karolowi Ozdze – oso­bie o cie­ka­wym życio­ry­sie i regio­na­li­ście. Poczta Polska dla upa­mięt­nie­nia wyróż­nień redak­cji DZH wyda­ła dwa znacz­ki pocz­to­we. Fakt, że na znacz­kach tych zna­la­zło się logo Kongresu Regionalizmu Polskiego 2026, wyróż­nie­niom tym nada­je szcze­gól­ne zna­cze­nie. CDN.

 

[1] Regionalizm, PWN Encyklopedia, https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/regionalizm;3966709.html, dostęp 30.01.2026.

[2] Ruch Stowarzyszeń Regionalnych RP, https://tpzk.eu/regionalizm/ruch-stowarzyszen-regionalnych-rp/, dostęp 30.01.2026.

[3] Tamże.

[4] J. Swół, Sokolim szla­kiem, nakł. aut., Dębica 2020, s. 172 i nast., (e‑book) https://zeszytydebickie.pl/biblioteczka/?numerStrony=2, dostęp 30.01.2026

[5] Zob. W. Grych, Dębickie kalen­da­rium cz. 2. (pod zabo­rem austriac­kim 1772–1918),[w:] Zeszyt Regionalny Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej, red. J. Dymitrowski, Wyd. TPZD, współ­wy­daw­ca Marek Rączka Wójt Gminy Żyraków, Dębica 2024, s. 277 i nast.

[6] II Cele i for­my dzia­ła­nia, § 7.

[7] Zob. Zespół redak­cyj­ny i współ­pra­cow­ni­cy, https://zeszytydebickie.pl/redakcja/, dostęp 31.01.2026.

[8] J. Swół, Kongres Regionalizmu Polskiego w Poznaniu 2026. Potrzeby i nadzie­je z tym zwią­za­ne, https://zeszytydebickie.pl/2026/01/16/kongres-regionalizmu-polskiego-w-poznaniu-2026-potrzeby-i-nadzieje-z-nim-zwiazane/, opu­bli­ko­wa­no 16.01.2026.

[9] Prasoznawcze spoj­rze­nie na zna­cze­nie lokal­nych cza­so­pism histo­rycz­nych na przy­kła­dzie perio­dy­ku „Dębickie Zeszyty Historyczne”, https://zeszytydebickie.pl/2025/02/01/prasoznawcze-spojrzenie-na-znaczenie-lokalnych-czasopism-historycznych-na-przykladzie-periodyku-debickie-zeszyty-historyczne/, opu­bli­ko­wa­no 1.02.2025.

[10] J. Swół, Bez komen­ta­rza, cho­ciaż kry­tycz­nie, https://zeszytydebickie.pl/2025/01/21/bez-komentarza-chociaz-krytycznie/, opu­bli­ko­wa­no 21.01.2025.

[11] Starosta na kry­ty­kę odpo­wie­dział, https://zeszytydebickie.pl/2025/02/14/starosta-na-krytyke-odpowiedzial/, opu­bli­ko­wa­no 14.02.2025 r.

[12] Burmistrz Miasta Dębicy na kry­ty­kę tak­że odpo­wie­dział, https://zeszytydebickie.pl/2025/03/10/burmistrz-miasta-debicy-na-krytyke-takze-odpowiedzial/, opu­bli­ko­wa­no 10.03.2025. Zob. J. Swół, Echa kry­ty­ki pra­so­wej, https://zeszytydebickie.pl/category/aktualnosci/page/2/, opu­bli­ko­wa­no 18.04.2025.

[13] Wydawca zło­żył pismo w tej spra­wie 8 maja 2024 r.

[14] S. Graniczkowski, Dębicka pra­sa poli­tycz­na 1932–1936, Wyd. Księgarnia Akademicka, Kraków-Dębica 2025.

[15] Tamże, s.99–115.

[16] J. Swół, Dębicki Sokół. Znana i mniej zna­na histo­ria,cz.1., Dębica 2020; J. Swół, Sokolim szla­kiem, Dębica 2022,(e‑booki) https://zeszytydebickie.pl/biblioteczka/?numerStrony=2, https://zeszytydebickie.pl/biblioteczka/?numerStrony=3, dostęp 13.02.2026.

[17] J. Swół. Dębicki Sokół, Znana …, wyd., cyt., s.195–196.

[18] Pismo WK. 0533..9.2025, z dnia 18.12.2025.

[19] Skan pisma P.B 0542.1.2015 KS, z dnia 12 stycz­nia 2015 w posia­da­niu auto­ra.

[20] Ustawa z dnia 16 czerw­ca 1960 r. Kodeks postę­po­wa­nia admi­ni­stra­cyj­ne­go, t.j. Dz.U.2025, poz. 1691.

[21] E. Zygmunt, J. Swół, Kandydaci z Dębicy i powia­tu na Kongres Regionalizmu Polskiego 2026, https://zeszytydebickie.pl/2025/10/02/kandydaci-z-debicy-i-powiatu-na-kongres-regionalizmu-polskiego-2026/, opu­bli­ko­wa­no 2.10.2025.