Jan Swół
21 lipca 2026 r. autor skierował list otwarty do Burmistrza Miasta Dębicy oraz radnych Rady Miejskiej, wskazując na kwestie o znaczeniu fundamentalnym: rzetelność przekazu historycznego, wiarygodność instytucji publicznych oraz obowiązek przestrzegania norm wynikających z ustawy Prawo prasowe (Dz.U. 2018, poz. 1914). Z dokumentów udostępnionych przez Urząd Miasta Dębicy oraz z dotychczasowej praktyki informacyjnej wynika, że pracownicy tej instytucji naruszają podstawowe standardy pracy urzędu, co podważa zaufanie do publikowanych treści i rodzi poważne wątpliwości co do jakości prowadzonej komunikacji publicznej.
Burmistrz Mateusz Kutrzeba udzielił odpowiedzi, odnosząc się do postulatów zawartych w końcowej części listu. Odpowiedź została niezwłocznie opublikowana w DZH i zawiera deklarację dochowania należytej staranności w przyszłości[1]. Sama deklaracja jest jednak niewystarczająca wobec skali ujawnionych problemów oraz potrzeb, które wyłaniają się z analizy dotychczasowych działań urzędu. Sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji w ramach krytyki prasowej, aby przywrócić standardy zgodne z prawem i oczekiwaniami opinii publicznej.
Uporządkujmy fakty
W liście otwartym przypomniano okoliczności, które doprowadziły do jego skierowania, wskazując na brak rzetelności oraz lekceważenie obowiązków informacyjnych przez Burmistrza Miasta Dębicy. Podkreślono, że nierzetelny przekaz historyczny deformuje pamięć o ofiarach hitlerowskiego terroru, wprowadza w błąd mieszkańców i podważa zaufanie do instytucji publicznych. Zaznaczono również, że historia lokalna stanowi fundament tożsamości społecznej i wymaga najwyższej staranności: oparcia na źródłach, konsultacji z ekspertami oraz pełnej jawności procesu ustalania faktów.
Od 12 czerwca 2026 r. autor bezskutecznie zabiega o wskazanie źródła, na podstawie którego opracowano informację opublikowaną 11 kwietnia 2026 r. w serwisie internetowym miasta. Stwierdzenie, że zbiorowa mogiła jest symbolicznym grobem rodziny Wójcików, ma bowiem zasadnicze znaczenie dla poprawnego odtworzenia zdarzeń z marca i kwietnia 1943 r. Dotychczasowe opisy nie zawierają takiej informacji, a błędna interpretacja miejsca pochówku prowadzi do fałszywych wniosków dotyczących przebiegu egzekucji, liczby ofiar oraz ich tożsamości. Brak wskazania źródła uniemożliwia weryfikację tej tezy i stoi w sprzeczności z obowiązkiem zachowania rzetelności oraz jawności w przekazie historycznym.
W piśmie z 3 września 2026 r. (PR.4000.2.2026.LPH) burmistrz zapewnia, że w przyszłości podejmowane będą działania mające zagwarantować najwyższe standardy merytoryczne publikowanych treści. Jest to wiadomość dobra — i jedyna dobra — która, jeśli zostanie zrealizowana, może przyczynić się do przywrócenia rzetelności przekazu historycznego oraz odbudowy zaufania do instytucji publicznych.
Złe wiadomości
- Założenie o niezmienności dawnych ustaleń
Pierwszą niepokojącą wiadomością jest błędne przekonanie burmistrza i radnych, że treści historyczne publikowane w przeszłości – niegdyś uznawane za prawdziwe – nie wymagają korekty. Założenie to ignoruje rozwój badań, dostęp do nowych źródeł oraz konieczność weryfikacji wcześniejszych ustaleń.
Historia nie jest zbiorem dogmatów, lecz obszarem wymagającym nieustannej, krytycznej analizy. Do wątpliwości związanych z wymarszem oddziału legionowego pod dowództwem prof. Tadeusza Gawrysia doszły kolejne[2]. Kogo i za co rozstrzelano w marcu i kwietniu 1943 r. w związku z niemiecką prowokacją w Sokole – to kwestia, którą należy wyjaśnić w sposób odpowiedzialny. Niekiedy niedorzecznościom nadano rangę faktów[3], co tylko pogłębia błędne koło interpretacyjne.
- Sprowadzenie sprawy do formalności
Drugą złą wiadomością jest „urzędowe” potraktowanie sprawy – sprowadzenie jej do formalnego odnotowania i uznania za załatwioną. Takie podejście nie tylko pomija znaczenie problemu, lecz także utrwala błędne narracje, które z czasem zaczynają funkcjonować jako oficjalna wersja wydarzeń. Zignorowano możliwość zaangażowania osób i środowisk, których potencjał intelektualny mógłby przynieść wymierne korzyści społeczne.
Nie chodzi o powoływanie gremiów za diety, lecz o wykorzystanie wiedzy i doświadczenia mieszkańców. Seniorzy – zgodnie z teorią rozwoju Erika H. Eriksona – reprezentują etap mądrości wynikającej z życiowych doświadczeń, co czyni ich naturalnymi depozytariuszami pamięci lokalnej. Jakie względy społeczne można uznać za wystarczające, by rezygnować z tak cennego zasobu.
Z odpowiedzi burmistrza wynika jednoznacznie, że utworzenie ciała doradczo‑konsultacyjnego uznano za niecelowe. Nie dostrzeżono błędów i nieścisłości w dotychczasowych przekazach[4] ani potrzeby nowej interpretacji wydarzeń historycznych.
O historycznych niedorzecznościach i urzędniczej niemocy – głos krytyki
Historia dębickiego „Sokoła” od lat wymaga rzetelnej weryfikacji źródeł i korekty utrwalonych błędów. Autor już w 2019 roku wskazywał, że dostępne publikacje – także te pretendujące do miana naukowych – zawierają liczne sprzeczności i luki. Podkreślono, że dotychczasowe ustalenia są jedynie punktem wyjścia, a dalsze badania są konieczne, aby uporządkować fakty[5].
W kolejnych latach przedstawiono nowe ustalenia[6], wskazując błędy dotyczące historii gniazda „Sokoła”. Zaproponowano również władzom miasta – burmistrzowi Mariuszowi Szewczykowi i Radnym Rady Miejskiej – zorganizowanie sympozjum naukowego[7], lecz propozycja ta nie została podjęta.
Błąd, który stał się „urzędową prawdą”
W październiku 2023 roku na historycznym budynku Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” zawieszono tablicę pamiątkową z błędną datą zakończenia budowy gmachu. Błędu tego można było łatwo uniknąć. Z dostępnych źródeł wynikało jednoznacznie[8]:
- darczyńcami parceli byli hrabiowie Raczyńscy: Edward Aleksander (dożywotnik) oraz małoletni Roger i Edward[9],
- rozpoczęcie budowy było możliwe dopiero po obciążeniu parceli hipoteką – co nastąpiło w sierpniu 1912 roku[10],
- dokument z 1925 roku stwierdza wprost: „Sokół posiada własny budynek wybudowany w roku 1913.”[11]
Mimo tych danych władze miasta nie dokonały korekty błędów. Co więcej, błędna informacja o „oddaniu budynku w 1912 roku” od 2022 roku widnieje w dalszym ciągu na oficjalnej stronie internetowej miasta[12]. Ten sam błąd powielono w tablicy pamiątkowej oraz w kalendarium opublikowanym w Zeszytach Regionalnych Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej (2024)[13].
Mechanizm powielania błędów
Powtarzanie niezweryfikowanych informacji – zwłaszcza przez instytucje publiczne – prowadzi do deformacji lokalnej pamięci historycznej. W październiku 2024 roku autor pisał, że nowa polityka historyczna w Polsce nie ominęła Dębicy. Proces dezinformacji obejmuje coraz szersze grupy społeczne oraz kolejne wydarzenia o znaczeniu historycznym.
W roku 2025, w trakcie badań, ustalono, że 11 kwietnia 1943 roku rozstrzelano 23 osoby[14]. Na jakiej podstawie dokonano tych ustaleń – nie wynika z dokumentu. W świetle materiałów zgromadzonych w zasobach IPN należy mówić o błędach, które – bezrefleksyjnie powielane – wytworzyły nieprawdziwy obraz zdarzeń. Przykładem jest tzw. niemiecka prowokacja w Sokole: jej przebieg, ofiary oraz rzekomy związek tych osób z wydarzeniami z marca i kwietnia 1943 roku.
Odpowiedź burmistrza z 3 września 2026 r. nie wskazuje, aby dostrzeżono skalę problemu. To, co zostało zasygnalizowane, wydaje się być jedynie kroplą w morzu potrzeb[15].
Brak reakcji na błędy – problem systemowy
Z odpowiedzi burmistrza wynika, że powołanie ciała doradczo‑konsultacyjnego uznano za niecelowe. Nie dostrzeżono potrzeby korekty błędów, nowej interpretacji zdarzeń ani prowadzenia badań kierunkowych. Takie podejście ignoruje:
- rozwój badań historycznych,
- dostęp do nowych źródeł,
- obowiązek rzetelnego informowania mieszkańców,
- odpowiedzialność instytucji publicznych za jakość przekazu.
Historia nie jest zbiorem dogmatów, lecz obszarem wymagającym ciągłej, krytycznej analizy. Brak reakcji na błędy prowadzi do ich utrwalenia, a w konsekwencji – do podważenia zaufania do instytucji publicznych.
W wykazie osób rozstrzelanych 11 kwietnia 1943 r. wymieniany jest Zdzisław Lesiak. Osoba o takich personaliach była uczniem szkoły handlowej w Dębicy. Uczniem tej samej szkoły był również Antoni Pocica. Obydwaj zostali aresztowani tego samego dnia, a według pierwotnych ustaleń – mieli zostać straceni, a szczątki ciał złożono w zbiorowej mogile na dawnym cmentarzu parafialnym w Dębicy.
Ustalenia śledztwa IPN wykazały jednak, że Lesiak nie został rozstrzelany; złożył nawet zeznania. Z kolei Antoni Pocica nie mógł zostać stracony 11 kwietnia 1943 r., ponieważ został aresztowany w Wielką Niedzielę, przypadającą w 1943 r. na dzień 25 kwietnia. Fakt ten również został jednoznacznie potwierdzony w toku tego samego postępowania[16].
Ustalenia te podważają dotychczasową narrację, co najwyraźniej nie spotkało się z gotowością do ich weryfikacji. Postawa władz – polegająca na unikaniu badań, korekt i ujawniania nowych źródeł – wskazuje na utrwalony mechanizm zachowawczości instytucjonalnej. W efekcie fakty niewygodne dla dotychczasowego przekazu pozostają poza oficjalnym obiegiem, a błędne interpretacje trwają mimo jednoznacznych ustaleń śledztw IPN.
Konkluzja
Oceniając przedstawione fakty, należy stwierdzić, że sprawa rzetelności przekazu historycznego w Dębicy nie została rozwiązana, a odpowiedź Burmistrza z 3 września 2026 r. — choć zawiera deklarację dochowania należytej staranności — nie odpowiada na istotę problemu. W świetle ustawy Prawo prasowe, organ wykonawczy gminy jest obowiązany ustosunkować się do krytyki w sposób wyczerpujący, odnosząc się do przedstawionych zarzutów, wskazanych nieścisłości oraz konieczności korekty błędów w oficjalnym przekazie historycznym.
Dotychczasowa reakcja urzędu — sprowadzająca się do formalnego potwierdzenia przyszłej staranności — nie realizuje tego obowiązku. Krytyka prasowa, zgodnie z ustawą, pełni funkcję kontrolną wobec instytucji publicznych, a jej celem jest zapewnienie transparentności, rzetelności i prawidłowego wykonywania zadań publicznych. Brak merytorycznego odniesienia się do wskazanych błędów, brak wskazania źródeł informacji oraz brak gotowości do ich weryfikacji stanowią naruszenie standardów, które prawo nakłada na organy samorządu.
Wobec powyższego należy stwierdzić, że:
- korekta błędów w przekazie historycznym jest obowiązkiem wynikającym z zasady rzetelności informacji publicznej,
- ujawnienie źródeł stanowi warunek weryfikowalności treści publikowanych przez urząd,
- odpowiedź na krytykę musi być konkretna, rzeczowa i odnosić się do przedstawionych ustaleń,
- zaniechanie działań naprawczych prowadzi do utrwalania błędów oraz deformacji lokalnej pamięci historycznej.
Dlatego konieczne jest, aby Burmistrz Miasta Dębicy — działając zgodnie z obowiązującym prawem — przedstawił pełne, merytoryczne stanowisko wobec przedstawionej krytyki oraz podjął działania zmierzające do przywrócenia rzetelności przekazu historycznego. Tylko w ten sposób możliwe będzie odbudowanie zaufania mieszkańców do instytucji publicznych oraz zapewnienie, że lokalna historia będzie przedstawiana zgodnie z faktami, źródłami i wynikami badań naukowych.
[1] Echo listu otwartego do Burmistrza Miasta Dębica i Radnych Rady Miejskiej, https://zeszytydebickie.pl/2026/09/07/echo-listu-otwartego-do-burmistrza-miasta-debica-i-radnych-rady-miejskiej/, opublikowano 7.09.2026.
[2] J. Swół, Pamiątkowa tablica na dębickim Sokole (III)… Solą w oku?, https://zeszytydebickie.pl/2025/02/01/pamiatkowa-tablica-na-debickim-sokole-iii-sola-w-oku/, opublikowano 1.02.2025, dostęp 17.09.2026.
[3] Por. opisy kradzieży broni w Sokole, zatrzymania uczestników wyprawy oraz przebieg egzekucji przedstawiony przez W. Strumskiego. Zob. J. Swół, Po śladach zbrodni. Zdrada, https://zeszytydebickie.pl/2025/04/10/po-sladach-zbrodni-zdrada/, opublikowano 10.04.2025, dostęp 17.09.2026.
[4] Por. próby ustalenia gdzie i kiedy miała miejsce niemiecka prowokacji o której piszą: P. Boś, W. Strumski, A. Stańko oraz R. Pajura. Zob. Aktualności DZH i artykuły przybliżające ich ustalenia.
[5] J. Swół, Dębicki Sokół; znana i mniej znana historia (cz. 1), nakł. aut., Dębica 2019, s.187.
[6] J. Swół, Dębicki Sokół, Wyd. II Jubileuszowe, nakł. aut. Dębica 2020.
[7] Tamże, s. 228.
[8] J. Swół, Sokolim szlakiem, nakł. aut. Dębica 2022.
[9] Tamże, s. 500.
[10] Tamże, s. 191.
[11] Tamże, s. 194.
[12] Ważniejsze wydarzenia z historii miasta Dębicy, https://debica.pl/historia-miasta/kalendarium-historii-miasta/, dostęp 17.09.2026.
[13] W. Grych, Dębickie kalendarium cz. 2 (pod zaborem austriackim 1772–1918), [w:] Zeszyt Regionalny Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Dębickiej, red. J. Dymitrowski, W. Tabasz, Wyd. TPZD, Dębica 2024, s. 294.
[14] Ewidencja pochowanych, Załącznik nr 4 do pisma UM w Dębicy (KPI.1510.43.2025) z dnia 22.08.2025 w posiadaniu autora.
[15] Zob. Rozdział VII „Spór o prawdę i historię” [w:] J. Swół, Sokolim szlakiem, wyd. cyt., s. 231–296.
[16] IPN OKSZPNP w Rzeszowie, sygn. akt S 71/10/ZN